środa, 26 marca 2014

Nie wieszaj roweru na lince!

Pewne nasze stare zdjęcie ładnego miejskiego roweru dostało drugie życie dzięki Rowerowemu Wrocławiowi, który przerobił je na grafikę dosadnie przypominającą o użyteczności linek do zabezpieczania roweru przed kradzieżą.


sobota, 1 marca 2014

Złodziejska podłość - najwyższy poziom

Słowa Kapitana Wagnera do von Nogaya z powieści "C.K. Dezerterzy" najlepiej oddają moje odczucia dla takiego postępowania. Nie ma w słowniku ludzi kulturalnych słów, które mogłyby dostatecznie obelżywie określić takie postępowanie. Mowa o kradzieży roweru oczywiście. A dziś mowa o szczególnie perfidnej jej odmianie - kradzieży roweru rodzica, z zaczepem do przyczepki i uchwytem do fotelika i bagażnikami do sakw. O takim smutnym wydarzeniu donoszą dziś Kajtostany.


Złodzieju, idioto! Taki rower dla rodziców to narzędzie, postawa organizacji, pozwalające precyzyjnie funkcjonować, wyrobić się i ogarnąć wszystko. Nierzadko służy i za wózek i taksówkę i zabawkę, a przede wszystkim do podróży!
Kiedyś już Mikael Colville-Andersen pisał o poziomie podłości jakim jest kradzież roweru z oprzyrządowaniem dla dzieci, ale nie mogę teraz znaleźć linka.

Poziom świństwa w tym wypadku podnosi fakt, że oprócz kradzieży roweru, złodzieje-kretyni, zniszczyli drugi rower, z którym ten był spięty. Nie potrafiąc sforsować zapięcia, przepiłowali ramę roweru. Brak mi słów...

Rozpowszechnijcie proszę tę informację, mam nadzieję, że sprawcy tej idiotycznej kradzieży zostaną schwytani i ukarani, ostatnio policji coraz częściej coś się udaje na tym polu. Poniżej wklejam kopię informacji ze strony kajtostany.