poniedziałek, 30 września 2013

Krakowska opowieść poranna o tym jak zostałem złodziejem rowerów


Każdemu zdarza się taki dzień, najczęściej w poniedziałek, że wszystko jest przeciwko nam. Kawa się rozlewa, ubrania gubią, zegarek chodzi za szybko, a gdy wybiegamy do pracy spóźnieni, czeka na nas rower z kołem bez powietrza. Za późno już na powrót po klucze do innego roweru, albo na powolny dojazd zbiorkomem, pieszo też nie ma szans by zdążyć na czas...

czwartek, 26 września 2013

Rowerowa fotozagadka #2: Samochody nie blokują już chodnika, a rowerzyści nie muszą się przeciskać między pieszymi

Tak się jakoś przyjęło, że krakowscy rowerzyści lubią ponarzekać. Bo też jest na co, zwłaszcza po ostatniej kompromitacji ZIKiT. Ale dzisiaj narzekać nie zamierzam, gdyż Marcin swoją pierwszą rowerową fotozagadką narzucił konwencję pozytywną. Przedstawiam więc do odgadnięcia kolejny przykład świetnej, wygodnej infrastruktury z Krakowa.

Ostatnia wycieczka lata: Puszcza Niepołomicka



Choć formalnie było to jeszcze lato, pogoda już zdecydowanie jesienna. Ale to przecież nie powód, żeby odmówić sobie rodzinnej wycieczki! Po niedawnej wakacyjnej wyprawie brakuje nam nieco zjadania 25-30 kilometrów na drugie śniadanie. Tym razem za cel wybraliśmy Puszczę Niepołomicką. Prezentujemy krótką relację i propozycję trasy dojazdu. Zachęcamy do jesiennej aktywności na rowerze!

piątek, 20 września 2013

Rowerowa fotozagadka #1: Nowy bezpieczny parking rowerowy na 100 jednośladów w Krakowie?

Przeskocz od razu do rozwiązania  >>

Wspólnie z Miłoszem z zarządu Stowarzyszenia Kraków Miastem Rowerów, przygotowaliśmy pewną zabawę, foto-zgadywankę. Raz w tygodniu będziemy wybierać dla Was zdjęcie (lub kilka) miejsc ciekawych, intrygujących, ważnych dla rowerzystów w Krakowie. Dziś pierwsza odsłona konkursu, tajemniczy nowy parking rowerowy na 100 miejsc - takie rzeczy nie często się nam trafiają, tym bardziej nie możemy przejść obojętnie obok takiej nowości. Parking jak widać, nie jest jeszcze dostępny, trwa dopiero budowa obiektu przy którym właśnie został zainstalowany, można go jednak zobaczyć z ogólnie dostępnych miejsc. Może ktoś już go wypatrzył?
Poniżej wyjaśniamy w szczegółach, o co chodzi w rowerowych fotozagadkach, jak udzielać odpowiedzi i co można wygrać. Dołączamy też więcej zdjęć tajemniczego obiektu.

niedziela, 15 września 2013

Alleycat Murder of Couriers w Kinie Pod Baranami - rejestracja uczestników


Połączenie projekcji filmu o kurierach rowerowych z przeniesieniem akcji na ulice Krakowa? Takie rzeczy tylko w Kinie Pod Baranami. Sprawdzona forma nocnej zabawy, zaangażowanie ekipy Night Riders [KRK] i Wolnego Roweru, dobre kino, najszybsi kurierzy, wszystko to gwarantuje, że będzie dobrze. Co najmniej tak dobrze, jak rok temu przy okazji alleycata Line of Sight Tribute zorganizowanego w podobnej formie.  
Poniżej wszystkie potrzebne informacje dotyczące uczestnictwa, formularz rejestracyjny i regulamin dla zawodników.

czwartek, 12 września 2013

Krakowska opowieść poranna o sprawnej komunikacji miejskiej

Dziś opowiem Wam historię, której głównym bohaterem wcale nie będzie rower, a autobus krakowskiej komunikacji miejskiej linii 194 o numerze bocznym 484, jeżdżący na trasie Krowodrza Górka - Czerwone Maki. Przypowiastka to o sprawności krakowskiej komunikacji, która wiadomo powszechnie, że jest najdoskonalsza w Polsce, a i na świecie niewiele miast może jej dorównać. Mamy wszak najlepszą siatkę połączeń, najnowocześniejszy tabor, wysoka kulturę obsługi i punktualność, brak tłoku... zalety można by tak wymieniać w nieskończoność. A rower? Ten wiadomo, jest powolny, na buspasach tylko by utrudniał jazdę pędzącym z podświetlnymi prędkościami autobusom, do tego rowery zwiększają emisję spalin w mieście, a i ich użytkownicy pocą się i śmierdzą, co jest powodem nieprzyjemności w miejscach pracy, przez co ludzie się do siebie nie uśmiechają, nie ma Słońca i ogólne nastroje w narodzie są nieciekawe.
A teraz o przydługim wstępie opowieść właściwa.

środa, 11 września 2013

Pierwszy raz z przednim fotelikiem rowerowym dla dziecka: testujemy Bobike Mini City

Powoli zaczynamy się zastanawiać nad przesiadką z przyczepki do fotelika. Osobiście mam pewne doświadczenie z fotelikiem montowanym z tyłu, ale nigdy jeszcze nie jeździłem z przednim. Słyszałem tylko, że jazda z przednim fotelikiem jest nieco trudniejsza niż z tylnym, rower jest bardziej niezrównoważony i podatniejszy na wywrotki. Przed podjęciem decyzji o zakupie konkretnego modelu fotelika rowerowego dla dziecka najlepiej nie opierać się na obiegowych opiniach (jak się okazuje w tym wypadku niepotwierdzonych, o tym za chwile...) i sprawdzić samemu w czym się najlepiej czujemy. Rowerowe siedzenia dla dzieci są już na tyle popularne, że z pewnością znajdziemy kogoś wśród znajomych, kto mógłby nam użyczyć sprzęt do spróbowania. Możemy też skorzystać z wypożyczalni sprzętu rowerowego dla dzieci, które ostatnio coraz prężniej działają w Polsce, w zasadzie powstały już we wszystkich większych miastach. Wypożyczalnie dają doskonałą możliwość sprawdzenia jak czujemy się z fotelikiem czy przyczepką, zanim zdecydujemy się na coś własnego. W przypadku dość drogich przyczepek dziecięcych, wypożyczalnia jest nawet dobrą alternatywą do własnego zakupu. W Krakowie od tego roku działa wypożyczalnia sprzętu turystycznego dla dzieci Actiff, która w swojej ofercie ma dwa foteliki montowane z przodu, m. in. model Bobike Mini City, który sprawdziliśmy i dziś słów kilka z pierwszych wrażeń.

poniedziałek, 9 września 2013

Męska pocztówka z Paryża

Mimo, że nasza wyprawa do Francji dobiegła już końca i chłodzimy się już w Polsce, z relacjami jesteśmy dopiero na etapie dojazdowych przesiadek kolejowych. Druga taką przesiadkę zaliczyliśmy w Paryżu, gdzie mieliśmy okazję trochę pojeździć. Jako, że zabytki i miejsca turystyczne mało nas w tym wypadku interesowały, skupiliśmy się na rowerzystach i odpoczynku w parkach ze znajomymi.

Uderzyła nas głownie obecność wielu paryskich elegancików na rowerach (dominują maszyny z miejskiej wypożyczalni Velib). Aby przygotować dla Was obszerną galerię dostojnych mężczyzn na jednośladach, wprost kwintesencję nurtu cycle chic, wystarczyło przystanąć na kilka minut przy ruchliwym skrzyżowaniu na Bulwarze Saint-Michel. W Krakowie trudno zebrać taki materiał nawet w ciągu roku, zdecydowanie łatwiej o piękne kobiety na rowerach niż o męską rowerową elegancję. Łatwość łowów cajkelszykowych w Paryżu najlepiej obrazuje zdjęcie otwierające ten wpis. Zastanawiamy się nad przyczynami nadreprezentacji szykownych kobiet na rowerach w naszym kraju. Pewnie nie bez znaczenia jest większe zachłyśnięcie się motoryzacją przez panów z naszego kraju oraz to, że nad Wisłą mężczyźni znacznie mniej przywiązują wagę do swojego wyglądu. A specyfika jazdy po Paryżu, o której przy okazji kilka słów, też dokłada swoje.