środa, 21 sierpnia 2013

Pocztówka z Berlina

Berlin, nasz pierwszy przystanek w podróży do Akwitanii, zauroczył nas rowerowo. Wystarczyło kilka godzin jazdy po mieście, aby poczuć co znaczą ulice przyjazne rowerzystom. Pasy rowerowe, śluzy, jazda pod prąd  uspokojony ruch, czytelne oznaczenia, drogowskazy... Wszystko razem składało się na to, że wśród setek mieszkańców Berlina czuliśmy się na rowerach naturalnie, jakbyśmy jeździli tam od zawsze. Mogliśmy po prostu wsiąść i jechać, bez problemu odnajdując cele przy pomocy licznych drogowskazów dla cyklistów.

niedziela, 18 sierpnia 2013

Tramspotting: wagon Konstal N na muzealnej linii tramwajowej z rowerzystami na pokładzie

 - Właśnie pojechał na Cichy Kącik, będzie wracał za kilka minut.
 - To co zostawiamy rowery i jedziemy?
 - Skoro akurat trafiliśmy na niego...

I porzucając rowery, przesiedli się do zabytkowego wagonu tramwaju z wagonem Konstal N, który w niedzielę i święta krąży po Krakowie. Tramspottersi mogą też spróbować złowić go na ulicach z roweru.

Rowerzyści na Kazimierzu i zabytkowy tramwaj Konstal N

środa, 14 sierpnia 2013

Rowerową odyseję czas zacząć!

Francuzi mają taką długą trasę rowerową, zwaną Velodyssey, czyli rowerową odyseją. Jest ona częścią większego szlaku - europejskiej jedynki eurovelo, prowadzącej z portugalskiego Segres do Nordkapp w Norwegii. Francuska Velodyssey wiedzie wybrzeżem Atlantyku i liczy ponad 1200 km długości, z czego około 3/4 to wydzielone drogi dla rowerów, a reszta lokalne drogi o małym ruchu. Czad nie? Nad Wisłą jeszcze takich cudów nie ma, ale prezydent coś ostatnio kombinuje z wałami i wiślaną trasą, o której się mówi już od lat...  Coś też ma powstać w najbliższych latach wzdłuż wschodniej granicy. Jest zatem szansa, że i u nas kiedyś doczekamy się takich rekreacyjnych wypasów. Pożyjemy, zobaczymy, uwierzymy. Póki co w pierwszą wyprawę pod przewodnictwem Kierownika Wycieczek (jeśli nie wiecie kto ów kierownik, zajrzyjcie do wpisu o naszej wycieczce interwałowej w Pieniny) ruszamy do Francji. Zamierzamy przemierzyć na początek akwitańskie wybrzeże Atlantyku od Biarritz do La Rochelle. Aktualnie intensywnie przygotowujemy się do tego wyjazdu, z tej okazji słów kilka o tych przygotowaniach, planach, pakowaniu i logistyce naszej wyprawy i o tym co w najbliższych tygodniach na blogu.

niedziela, 11 sierpnia 2013

Rowerem wolno psom w przyczepce

Istnieją specjalne przyczepki rowerowe do przewozu czworonogów, ale można też zaadoptować starą przyczepkę dziecięcą, co niewykluczone, że jest rozwiązaniem tańszym. Profesjonalna przyczepka do przewozu psa rowerem kosztuje ponad 500 złotych, gdy najtańsze zestawy dla dzieci znajdziemy na alledrogo nawet poniżej 300 złotych (nowe! używane taniej, ale z pewnością nie nadają się do czego innego niż na załączonych obrazkach). 
Taki pomysł na przewóz psa, a właściwie dwóch udało nam się spotkać pod empikiem. Psy wyglądały na szczęśliwe ;-)

dziecięca przyczepka rowerowa zaadoptowana dla psa

Drugi pies nieco się schował, ale widać go na zdjęciach z innej perspektywy. Najlepiej psy prezentowały się podczas jazdy, gdy oba wystawiały głowy do tyłu, niestety nie udało nam się uwiecznić takiego obrazka.

czwartek, 8 sierpnia 2013

Upał Roztapia Granice Miasta

Atmosferę panującą w mieście najlepiej oddają słowa piosenki zespołu Raz Dwa Trzy, które służą za tytuł. Dziś kolejna, obszerna porcja zdjęć ilustrujących lato w mieście w upalnej oprawie muzycznej. 


Rekordowe upały wcale nie zniechęcają do wyboru roweru, co niniejszym potwierdzamy liczną dokumentacją fotograficzną, zachęcamy do zapoznania się w leniwym rytmie piosenki, jeśli jej nie znacie.

środa, 7 sierpnia 2013

Foto dnia?

Sam nie wiem, które foto wybrać na najciekawsze z całego dnia... Czy pani, która bardzo spontanicznie zareagowała na obiektyw skierowany w jej stronę (pozdrawiam serdecznie!)? 
Pan z psem przecinający torowisko na Kapelance? 
Mijanka eleganckich rowerzystek na autostradzie na Ruczaju, która rowerowo robi się coraz tłoczniejsza? 
A może bibliotekarki na rowerze cargo wyładowanym książkami z Lotnej Czytelni, która od dziś co środę krąży nad Wisłą?
Które zasługuje na miano foto dnia według Was?




Książki z roweru towarowego w Krakowie podczas Lotnej Czytelni

poniedziałek, 5 sierpnia 2013

Nowa droga rowerowa na Bora-Komorowskiego z bonusem

W tamtym tygodniu miałem okazję przejechać się powstającą właśnie drogą dla rowerów na ul. Bora-Komorowskiego (odcinek Wiślicka - Młyńska) w Krakowie. Mimo trwających jeszcze prac, droga jest już mocno eksploatowana, co dobitnie świadczy o tym, jak jest potrzebna. Kilka rzeczy zaskoczyło mnie pozytywnie, nie zabrakło jednak też rozczarowań (choć rozczarowanie to może za słabe słowo). Na plus jest przede wszystkim nawierzchnia, wykonana rozściełaczem asfaltu na, jak mi się wydaje, dobrej podbudowie. W kilku miejscach można mieć uwagi co do przebiegu, nie są to jednak rzeczy bardzo istotne. Mocnym prezentem od wykonawcy jest zaś zakończenie od strony ul. Lublańskiej, gdzie trafiamy na... trzymajcie się, słup! Na samym środku ddr stoi sobie radośnie słup, ot niespodzianka! Przyjrzyjmy się bliżej temu bonusowi.



sobota, 3 sierpnia 2013

Rowerem wolno na plażę

Czy upał może być tak duży, aby uniemożliwić jazdę rowerem? Holendrzy pokazują, że nie. Wystarczy popatrzeć na film, zarejestrowany wczoraj przez Davida Hembrowa w okolicy miasta Assen w północno-wschodniej Holandii. Mieszkańcy miasta udają się na wypoczynek nad wodą w upalne dni. Temperatura według oficjalnych danych meteorologicznych - 34 stopnie. Myli się ten kto pomyśli, że w taki ukrop zmusza ludzi do pakowania kąpielówek do klimatyzowanych samochodów. Asseńczycy masowo ruszają rowerami miejskimi.

Piękne obrazy kontrastują z tym co obserwujemy nad polskimi jeziorami. Każdy kto choć raz wybrał się nad nasze podmiejskie kąpieliska wie jak to wygląda, nie będę załączał stosownych obrazków parkingowo-leśnych.

Oprócz mentalności Holendrów, na taki stan rzeczy składa się też odpowiednia infrastruktura, która wręcz uniemożliwia dojazd samochodem nad samą wodę. Efekt robi wrażenie. Popatrzcie sami.

piątek, 2 sierpnia 2013

Lato w mieście

Wpis dedykowany wszystkim tym, którzy jeszcze nie wyrwali się z miasta na wakacje. Ja odliczam dni do urlopu, póki co uciekając z miasta tylko na krótkie chwile. Nie wyobrażam sobie, że w takie dni poruszać się po mieście inaczej niż rowerem, a wy?







 Miłego rowerowania letniego ;-)