czwartek, 28 lutego 2013

Reminiscencje świętocykliczne #5 : Męski rowerowy szyk



















Zobacz inne wpisy z tej serii:


środa, 27 lutego 2013

Ostatnie śniegi?

Z lekkim śnieżnym poślizgiem, porcja zdjęć z zeszłego tygodnia. Mam nadzieje, że to już ostatnie takie zimowe obrazki, wraca wiosna!



Miłego rowerowania ;-)

poniedziałek, 25 lutego 2013

10 najczęstszych wymówek dla roweru - na pewno też je już słyszałeś!


Na pewno już nie raz słyszeliście wymówki w stylu: ja rowerem? Mógłbym, jasne, jeździłbym, ale... i tu cała litania: dzieci, zakupy, pocenie się, kondycja, brak ścieżek... można tak w nieskończoność. Wybrałem 10 najczęstszych wymówek, które słyszę od znajomych i rodziny już od lat. 

Zacznijmy zatem punktowanie. 


sobota, 23 lutego 2013

Piotrek - rowerowy geniusz

Imponują mi tacy ludzie, jak Piotrek, którzy wszystko w rowerze potrafią rozkręcić do ostatniej śrubki i naprawić. Moje serwisowanie rowerów kończy się na myciu (rzadko!), zmianie klocków hamulcowych i smarowaniu napędu. Nie dziwne zatem, że po kilku latach intensywnego używania naszej holenderki w warunkach zimowych (raz smarowałem łańcuch), piastę trafił szlag. Gdybym z tym szrotem wszedł do byle serwisu rowerowego, usłyszałbym coś w rodzaju: Panie, kup sobie nowe koło i nie zawracaj nam głowy, szkoda czasu na takie dłubanie. Kiedy pokazałem mój beznadziejny przypadek Piotrkowi, powiedział z uśmiechem: Lubie takie wyzwania! Mam nadzieje, że nie potrzebujesz tego roweru na jutro...

Kolejna krakowska śnieżna masa

Było super, mimo obfitych opadów śniegu! Nie mogło być inaczej w takim uśmiechniętym towarzystwie pozytywnie zakręconych ludzi :)

Krakowska MAsa Krytyczna luty 2013

Krakowska MAsa Krytyczna luty 2013

Krakowska MAsa Krytyczna luty 2013


Krakowska MAsa Krytyczna luty 2013

Krakowska MAsa Krytyczna luty 2013

Krakowska Masa Krytyczna luty 2013, cycle chic śnieżne


A tak świeci wąż :-)



Do zobaczenia za miesiąc! Choć śnieg jest fajny, liczę, że już go nie będzie i licznie powitamy wiosnę :)

Więcej zdjęć, jak zawsze na profilu fejsbukowym Kraków Miastem Rowerów.

środa, 20 lutego 2013

Rowerem wolno w orszaku weselnym i do ślubu

Wolno w orszaku weselnym, wolno i do ślubu. Prawdziwi pasjonaci dwóch kółek nie rozstają się z nimi nawet podczas ważnych uroczystości, rower jest po prostu częścią ich życia. Przykład takiej rowerowej uroczystości z Krakowa, możecie zobaczyć na blogu FotoRower. Poniżej mniej poważny orszak weselny, który przejechał przez Kraków w wakacje, ktoś pamięta skąd się wziął i przy jakiej okazji jeździł po Rynku? Do kompletu, na koniec dorzucam jeszcze rowerowe zaproszenie na ślub - genialne wideo!!! Jak widać, nie tylko do ślubu, nie tylko na wesele  ale i zapraszać na uroczystość wolno na rowerze :)

wtorek, 19 lutego 2013

Rower to piękna przygoda - rozmowa z Rafałem Gręźlikowskim

Dziś mamy przyjemność przedstawić niezwykłego człowieka - Rafała Gręźlikowskiego - sportowca, rycerza, pisarza. Nasz bohater mimo amputacji nogi, rozwija swoje pasje, pokazuje jak pokonywać życiowe bariery, spełniać marzenia, zaraża życiowym optymizmem.


Przy okazji tej rozmowy, wspólnie z Rafałem zachęcamy do zapoznania się z historią Iwony, która obecnie potrzebuje wsparcia, aby móc znów cieszyć się z wolności jazdy rowerem.


niedziela, 17 lutego 2013

Czarno na białym

W tym tygodniu krótsze podsumowanie tygodnia niż poprzednio, ale nadal pozostajemy na śniegu. Rzadko brałem ze sobą aparat, na foty nie było czasu, choć ciekawych obiektów nie brakowało.



Miłego rowerowania!

czwartek, 14 lutego 2013

wolno czytać "Dzienniki rowerowe"

Zachęcona wpisem w jednej z poprzednich Masówek sięgnęłam w końcu po Dzienniki Rowerowe Davida Byrne'a. Autor jest chyba najbardziej znany z bycia współzałożycielem zespołu Talking Heads, ale zajmuje się również sztuką, pisuje artykuły, felietony i książki oraz promuje kulturę rowerową, gdyż sam aktywnie jeździ na rowerze. Od jakiegoś czasu zabiera swój jednoslad we wszystkie podróże, czy to do Berlina, czy do Argentyny lub Indonezji. 


Dzienniki rowerowe podzielone są na rozdziały dotyczące podróży Davida do: różnych miast amerykańskich, Berlina, Stambułu, Buenos Aires, Manili, Sydney, Londynu, San Francisco oraz Nowego Jorku (w tym ostatnim autor mieszka i pracuje). Moja, niestety, wrodzona naiwność i dość świeża pamięć o wolnorowerowych recenzjach np. Makaronu w sakwach, sprawiły, że po dziennikach spodziewałam się rowerowego przewodnika z opisami gdzie, co i jak na rowerze warto zobaczyć. Może właśnie dlatego książkę na początku czytało mi się trudno, szczególnie, że obraz amerykańskich miast i miasteczek z pierwszych stron książki, które są "zabijane" przez system dróg i autostrad jest naprawdę przygnębiający. Po kilkudziesięciu stronach i przeniesieniu się akcji do Berlina, zaczęłam doceniać to, że dzienniki są opisem spostrzeżeń czynionych przez autora z wysokości siodełka rowerowego, rozwijanych w niezwykle ciekawy i wciągający sposób. Myślę, że gdybym przez te około 300 stron miała czytać tylko ciekawostki i rady rowerowe z różnych państw lektura znudziłaby się po połowie.

środa, 13 lutego 2013

W 10 miesiącu dziecku wolno rowerem w foteliku

Magda ma już 9.5 miesiąca. Właśnie zaczęła z mamą jeździć na rowerze w foteliku, przesiadając się z przyczepki rowerowej, w której wcześniej podróżowała z bratem.

Za udostępnienie zdjęcia dziękuję Tacie Madzi.


niedziela, 10 lutego 2013

Pierwszy wielopoziomowy parking rowerowy w Krakowie

Nie jest to jeszcze Szwajcara, ale po raz kolejny student pokazuje, że potrafi. Tłok rowerowy na parkingach na miasteczku AGH porównywalny do tego przy Katedrze Patofizjologii UJ. Nadal jednak w pojedynku AGH vs UJ, górnicy są górą.







sobota, 9 lutego 2013

Podsumowanie śnieżnego tygodnia

W tym tygodniu było i słonecznie i śnieżnie. Bywały dni suche, mokre, wietrzne. Mimo intensywnych opadów śniegu, zasypanych dróg dla rowerów, błota na jezdniach i mrozu, bardzo wiele osób nadal intensywnie korzysta z roweru. 

Mimo zimy, nie brakuje eleganckich kobiet na rowerach.


Panie nie rezygnują z obcasów również zimą. Chyba nawet łatwiej jeździć rowerem niż chodzić po oblodzonych chodnikach.

Drifty damką po ubitym śniegu w parkach - to co tygryski lubią najbardziej :)

W czwartek były tak lepiące i intensywne opady śniegu, że aż wyciszyły miasto

Daszek świetnie chronił przed płatkami sypiącymi w twarz.



Pizza, wiesz pan, ma najszybszy transport. Nawet zimą.


Kładka, jak i bulwary była lekko odgarnięta  po ubitym śniegu jeździ się całkiem dobrze. Jak po drodze szutrowej.


Droga dla rowerów od Klimeckiego na Rybitwy nie doczekała się odśnieżenia, jednak przejezdny jest chodnik, widać po śladach, że ruch rowerowy wcale tam nie zamarzł.
Na miasteczku AGH rowery parkują na zadaszonym parkingu (od jakiegoś czasu dwupoziomowym), jednak nie wszystkie się mieszczą pod dachem i pojawiły się nawet sople. 
Również w płaszowskim tunelu duży ruch.


Miłego rowerowania zimą! ;-)