czwartek, 19 grudnia 2013

Krakowska opowieść poranna o smogu

Co tu dużo opowiadać, smog jaki jest każdy widzi... o ile nie zaslania mu mgła.

A na Błoniach pewna pani aż się zatrzymała, aby utrwalić smogowo-mgłowy zawrót głowy. Z kilkunastu metrów miałem problem, żeby ja dojrzeć.




Warunki oświetleniowe na planie zdjęciowym:
Aktualne jednogodzinne stężenia pyłu PM10 w Krakowie (wartość dopuszczalna to 50 μg/m3 średniodobowo)

Kraków, Al. Krasińskiego (stacja komunikacyjna) 269 μg/m3 (godzina 11:00) 
Kraków, ul. Bulwarowa (stacja przemysłowa) 114 μg/m3 (godzina 11:00) 
Kraków, ul. Bujaka (stacja tła miejskiego) 239 μg/m3 (godzina 10:00) 
Skawina 227 μg/m3 (godzina 1o:00)


Nie ma nic przyjemniejszego niż przejażdżka w promieniach porannego Słońca. Chociaż bez sarkazmu, trzeba przyznać, że miasto zatopione w takich chmurach jest dość malownicze ;-)



2 komentarze:

  1. Wczoraj właśnie jechałem we mgle i widoczność była prawie taka sama jak tu na zdjęciach. Na szczęście po 40 km przejaśniło się.

    Zapraszam również na mojego bloga (nikt nie wchodzi :/): http://introwerzysta.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. W takim razie podrzucam temat masek na smog - przydatne przy takich dzikich stężeniach zanieczyszczeń http://statekkosmiczny.pl/maska-przeciwpylowa/

    OdpowiedzUsuń