środa, 6 listopada 2013

Nie przestaniemy pedałować dopóki nie będziemy najlepszą polską kawiarnią na rowerze!


Rozmowa z Danielem - współwłaścicielem rowerowej kawiarni EspressoBike.pl, pierwszej takiej w Krakowie. Daniel opowiada nam o inspiracjach, kulisach przedsięwzięcia, planach na przyszłość, wrażeniach z jazdy po Krakowie rowerem towarowym ważącym kilkaset kilogramów oraz o tym, dlaczego woli kawę od naleśników.

Choć coś tam już z fejsbuków słyszeliśmy o Espresso Bike, Daniela i Andrzeja spotkaliśmy przy pracy w minioną sobotę na Placu Inwalidów trochę przypadkowo. Urzekli nas swoją pasją, pozytywnym nastawieniem, zaangażowaniem i przepyszną kawą ze zniżką dla rowerzystów. Z przyjemnością prezentujemy dziś zapis rozmowy, którą odbyliśmy później.

Espresso Bike

WR: Na początek standardowe pytanie, skąd pomysł na taki biznes, na kawę serwowaną z roweru cargo?

Espresso BikeDaniel: Wszystkim powtarzam, że to Andrzeja marzenie! A Andrzej jest fanem alternatywnych inicjatyw i sam tworzy na papierze setki pomysłów. Taki rower pokazał mi już pierwszy raz ponad 6 lat temu, krótko po tym jak się poznaliśmy. I, jak widać, nie zawiesił marzenia na haku! Trochę żartem, trochę serio mówię, że właśnie marzenie przyjaciela pomagam spełniać, sam przy tym mając ogromną frajdę! Bo to jest nasza wspólna kolejna przygoda. Wcześniej był autostop, namiot, a teraz rower, kawa i kawiarnia!! A sam pomysł bardzo mi się spodobał, zobaczyłem w Kopenhadze wiele rowerowych zwariowanych pomysłów i pomyślałem, że teraz albo nigdy! Email, Andrzeju… i tak się zaczęło.

WR: Żeby zacząć, potrzebowaliście specjalnego roweru towarowego, kiedy pierwszy raz piłem u Was kawę słyszałem coś o garażu dziadka?



Espresso BikeDaniel: Dziadek? (haha) to prawda, czasem opowiadałem, że to dziadek zrobił dla nas taki rower! Niestety to nie jest prawda, bo żeby wykonać tak dobry rower potrzeba naprawdę dużo wiedzy, umiejętności i przede wszystkim doświadczenia. Nie będę opowiadał, skąd jest nasz rower – bo dla dociekliwych to żadna tajemnica. Za to podzielę się z wami, że niezłą frajdą jest prowadzenie naszej rakiety! Acz nasze pierwsze przemieszczanie się po Krakowie wspominamy z Andrzejem z sercem na temblaku. Na przykład pierwsza podróż na Rondo Mogilskie. Zjechać, a potem wjechać. Tajemnicą poliszynela jest, że górki są dla nas wyzwaniem! Najmniejsza przy rondzie nie sprawia nam kłopotów (w stronę sądów). Mamy z Andrzejem jednak małe współzawodnictwo, kto pierwszy wjedzie na kolejną z górek przy mogilskim jedynie przy pomocy pedałowania!


Wracając jeszcze do pytania, dlaczego rower…Tak, marzenie Andrzeja to jedna rzecz. Ale poza tym rower jest jednym z najbardziej niesamowitych środków transportu jakie człowiek kiedykolwiek stworzył! Taka kawiarnia jest niczym ukłon głowy dla tych dwóch kółek. Po tym jak ktoś zobaczy ile i co potrafią przewieźć ludzie w Azji właśnie na rowerze, zrozumie, że założenie takiej kawiarni przy tym to zabawa! No i ten wiatr we włosach! :)

WR: A dlaczego kawa na rowerze a nie np. naleśniki?

Daniel: Chyba nie mogłoby być nic innego poza kawą. Uwielbiam kawę! A kawa, tak jak rowery jest znana i lubiana w każdym zakątku Ziemi! Pracując teraz na co dzień przy rowerze, nie potrafię sobie wyobrazić poranka bez tego wspaniałego aromatu kawy! Po prostu, to musiała być kawa! Już nie umiem doczekać się wiosennych poranków!

WR: A jaką serwujecie?

Zdecydowaliśmy się na współpracę z jedną z najlepszych polskich palarni kawy, po to, by serwować klientom bardzo dobrej jakości produkt. Możemy pochwalić się świeżą kawą, paloną na nasze zamówienie! Poza tradycyjnym espresso można napić się u nas alternatywy, kawy z aeropressu. Do espresso mamy kawę z Brazylii, a do alternatywy co dwa, trzy tygodnie zmieniamy. Była kawa z Burundi, teraz będzie z Rwandy. Chcemy przekonać ludzi, że kawa take-away (na wynos), nie jest wcale gorsza – bo w papierowym kubku, bo z roweru. Już wiele osób się przekonało, że smakuje wyśmienicie!

Espresso Bike

WR: Słyszałem już głosy zdziwienia, że startujecie, delikatnie mówiąc, w nienajlepszych okolicznościach przyrody, zbliża się zima...

Sprawy organizacyjne rozpoczęliśmy kilka miesięcy temu. Wiele z nich strasznie się dłużyło. Były przestoje. Niespodziewane skoki w przód, by potem znowu cofnąć się o dwa skrzyżowania. I tak na zmianę się dopingowaliśmy, motywowaliśmy, bo można było po drodze stracić wszelkie chęci. Koniec końców, udało się! I już nie przejmujemy się tym, że późno, że jesień, że zima już się zbliża! Bo Espresso Bike wyjechało na ulicę i to jest dla nas najważniejsze. Czujemy moc i nie przestaniemy pedałować dopóki nie będziemy najlepszą polską kawiarnią na rowerze! Zanim ruszyliśmy spotkaliśmy po drodze wielu wspaniałych ludzi i wciąż na horyzoncie pojawiają się kolejne, uśmiechnięte, pozytywne postaci! Kawiarnia na rowerze, to jedno z lepszych przedsięwzięć, w których miałem okazję brać udział! Przygoda życia! Dlatego z pogodą się dogadamy!

WR: Co dalej?

D: Dalej będziemy pić jeszcze więcej kawy (haha) Poza serwowaniem kawy na Rondzie Mogilskim i Placu Inwalidów, chcemy brać udział w wielu przedsięwzięciach w Krakowie. Będziemy bardzo aktywni! Jednakże chcemy być też inicjatorami tychże wydarzeń. Nie tylko uczestnikami. Wierzymy, że wielu z was jeszcze zaskoczymy.

W ofercie mamy też przerwy kawowe, catering! Wszak mobilni jesteśmy, możemy dojechać do wielu miejsc w Krakowie!

Życzymy EspressoBike.pl powodzenia, polecamy wszystkim zaglądać do nich na kawę i wypatrujemy kolejnych takich biznesów rowerowych, może ktoś spróbuje z naleśnikami ;-)

Więcej na www.espressobike.pl

Espresso Bike

11 komentarzy:

  1. Wspaniały pomysł, może wpadnę do chłopaków po drodze ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. byłem, smaczna kawa - wypatruję codziennie rano na mogilskim ;) Positive energy

    OdpowiedzUsuń
  3. podoba mi sie, a szczegolnie to ze macie kawe z miejsc, o ktorych polozeniu geograficznym nie wiele osob ma pojecie. Burundii rules!

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetna inicjatywa! Kibicuję Wam dalej!

    OdpowiedzUsuń
  5. Kapitalna sprawa! Może kiedyś na miasteczko AGH wpadniecie? ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Swietny pomysl ale brakuje mi trochę jakiegoś przysmaku do tej kawy w stylu ciastko drożdzówka.

    OdpowiedzUsuń
  7. Brawo, brawo! Go bastards!

    OdpowiedzUsuń
  8. BYLO BY JESZCZE BARDZIEJ KOMERCYJNIE GDYBYSCIE MIELI TAKIE SAME FAJNE UBRANIA... MAM NA MYSLI CZARNE KOSZULKI Z WASZYM LOGO I DO TEGO CZARNE JINSY, TO TYLKO SUGESTIA , ALE JESTEM OGOLNIE ZA,. UWIELBIAM KAWE I KUPUJE TYLKO NA WYNOS OD LAT BO NIE MAM CZASU , CIAGLE W BIEGU..POWODZENIA CHLOPAKI!!!

    OdpowiedzUsuń
  9. No wspaniały pomysł. Ludzie będą zadowoleni, bo mogą napić się dobrej kawy, wy szczęśliwi bo spełniacie swoje marzenie, aby tylko więcej takich inicjatyw.

    OdpowiedzUsuń
  10. fajnie ze coraz więcej pomysłów powiązanych ze światem rowerowym. potrzeba nam jeszcze by politycy przeznaczyli więcej pieniędzy na ścieżki rowerowe, bysmy byli bezpieczni na drogach!

    Ninka

    OdpowiedzUsuń