czwartek, 7 listopada 2013

Fotozagadka #8: Piesi zmieszczą się na pasie chodnika o szerokości kilku centymetrów?


Dzisiejszą fotozagadkę otrzymaliśmy od jednego z czytelników, który zazwyczaj na rowerowych stronach i forach występuje pod nickem Bulwersator i prosił, żeby tak go przedstawić. Cytujemy fragment maila, którego otrzymaliśmy. 
Puszczenie "ścieżki rowerowej" takim chodnikiem iż nadaje się on dla traktorów, a nie rowerów, brak chodnika, oczekiwanie iż piesi będą szli setki metrów naokoło albo zmieszczą się na pasie chodnika o szerokości kilku centymetrów...
My znamy to miejsce doskonale i jesteśmy jego stanem tak samo zbulwersowani, a czy znajdą się też inni czytelnicy, którzy je rozpoznają?




Tradycyjnie na odpowiedzi czekamy do niedzieli, prosimy o wpisywanie ich w komentarzach pod tym wpisem. Komentarze będą moderowane i ujawnione dopiero w niedzielę po wieczorynce. Szczegółowo zasady zagadek, opisaliśmy w pierwszej z nich.

Rozwiązanie

Odsłaniamy jeszcze dwa zdjęcia z tych samych okolic. Z nimi powinno być łatwiej rozpoznać to miejsce.

A jeśli wciąż nie wiecie, gdzie w Krakowie trafimy na taką fantazyjną infrastrukturę dla pieszych i rowerzystów à la szalone lata dziewięćdziesiąte, prawidłowe odpowiedzi widnieją w komentarzach.

Dziękujemy Bulwersatorowi za nadesłanie ciekawej fotozagadki. Gdyby ktoś jeszcze chciał nam coś podrzucić (może spoza Krakowa?), wiecie jak nas znaleźć. 

7 komentarzy:

  1. Ulica Reymonta przy skrzyżowaniu z ul.Chodowieckiego

    OdpowiedzUsuń
  2. Kraków, ulica Reymonta - pomiędzy Piastowską a stadionem Wisły. Rewelacyjna ścieżka rowerowa po płytach chodnikowych posiadających spore ubytki

    OdpowiedzUsuń
  3. To róg Reymonta i Chodowieckiego, mój stały przydomowy punkt zadziwienia.

    OdpowiedzUsuń
  4. Wygląda na ul. Reymonta, niedaleko akademika Kapitol.

    OdpowiedzUsuń
  5. Moja codzienna droga na uczelnie... jest to ścieżka przy ulicy Reymonta na wysokości wyjazdu z ulicy Daniela Chodowieckiego... nie przyjemne miejsce :(
    Pozdrawiam
    Andrzej K.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja tym razem zgadywać nie będę bo jestem zbulwersowanym autorem zdjęć :)

    OdpowiedzUsuń
  7. No nie do wiary :) Typowy przejaw braku myślenia i ignorancji zleceniodawców tych prac.

    OdpowiedzUsuń