środa, 14 sierpnia 2013

Rowerową odyseję czas zacząć!

Francuzi mają taką długą trasę rowerową, zwaną Velodyssey, czyli rowerową odyseją. Jest ona częścią większego szlaku - europejskiej jedynki eurovelo, prowadzącej z portugalskiego Segres do Nordkapp w Norwegii. Francuska Velodyssey wiedzie wybrzeżem Atlantyku i liczy ponad 1200 km długości, z czego około 3/4 to wydzielone drogi dla rowerów, a reszta lokalne drogi o małym ruchu. Czad nie? Nad Wisłą jeszcze takich cudów nie ma, ale prezydent coś ostatnio kombinuje z wałami i wiślaną trasą, o której się mówi już od lat...  Coś też ma powstać w najbliższych latach wzdłuż wschodniej granicy. Jest zatem szansa, że i u nas kiedyś doczekamy się takich rekreacyjnych wypasów. Pożyjemy, zobaczymy, uwierzymy. Póki co w pierwszą wyprawę pod przewodnictwem Kierownika Wycieczek (jeśli nie wiecie kto ów kierownik, zajrzyjcie do wpisu o naszej wycieczce interwałowej w Pieniny) ruszamy do Francji. Zamierzamy przemierzyć na początek akwitańskie wybrzeże Atlantyku od Biarritz do La Rochelle. Aktualnie intensywnie przygotowujemy się do tego wyjazdu, z tej okazji słów kilka o tych przygotowaniach, planach, pakowaniu i logistyce naszej wyprawy i o tym co w najbliższych tygodniach na blogu.

Pakowanie


Bardzo staramy się zminimalizować nasz bagaż, tak aby zapakować się w 4 duże sakwy, wór na rzeczy turystyczne i przyczepkę. Pierwsze przymiarki wskazują, że się uda, choć zastanawiamy się z czego jeszcze by tu zrezygnować... może po powrocie wrzucimy listę rzeczy, które zabraliśmy ostatecznie, z adnotacjami co się przydało, co nie, a czego zabrakło i trzeba było w trasie dokupić. Ostatnio przewertowaliśmy internet, na blogach podróżniczych często można spotkać takie listy rzeczy na wyprawę, które bardzo pomagają w pakowaniu. Zazwyczaj są to jednak listy wyczynowców, nie spotkałem jeszcze takiej listy rzeczy na wyprawę rowerową z małym dzieckiem. W przygotowaniach do wyjazdu pomocna była też zachwalana już kiedyś przeze mnie  książka "Podręcznik Przygody rowerowej", do której chętnie wracam od czasu do czasu, zwłaszcza przed wakacjami.

Transport


Do Francji nie będziemy jechać rowerami (niestety), teleportujemy się tam kolejowo. Teleportacja taka jest pewnym wyzwaniem, ale mamy nadzieję, że jakoś się dotoczymy. Zaopatrzyliśmy się nawet w torby podróżne na rowery, które pozwolą nam ominąć wszelkie regulaminy pociągowe dotyczące przewozu rowerów. Ot po prostu będziemy mieć ze sobą duże walizki, nieco nawet za duże jak na niektóre regulaminy, które będą nam po drodze towarzyszyć, ale liczymy, że jakoś się przemycimy do wagonu ;-)

Relacja z wyjazdu na blogu


Z racji wyjazdu, przez najbliższe trzy tygodnie mniej będzie informacji lokalnych na blogu, ale za to postaramy się od czasu do czasu wrzucić coś z podróży. Jedziemy zahaczając po drodze m. in. o Paryż i Berlin, więc pewnie trochę zagranicznego cajkelszyku i ciekawostek infrastrukturalnych się pojawi. Wpisy podróżne związane z naszym wyjazdem, będą oznaczone tagiem Francja 2013 i będą trafiać do działu podróżnego. O ile w ogóle znajdziemy czas na jakieś bieżące relacjonowanie z drogi, bo wiadomo, że gdzie jak gdzie, ale na wakacjach czasu wolnego jest najmniej ;) Z pewnością najczęściej będą się ukazywać jakieś pojedyncze zdjęcia i aktualności na facebooku Wolnego Roweru.

Materiały o trasie Veloodyssey w Internecie


Zdjęcia użyte w treści wpisu, pochodzą z flickra Akwitańskiej Informacji Turystycznej. Na ich oficjalnej stronie, można znaleźć dużo dużo przydatnych i ciekawych informacji o regionie w kilku językach: http://www.tourisme-aquitaine.fr. A o samej trasie Velodyssey najlepiej czytać na oficjalnej stronie: www.velodyssey.com, tam też masa przydatnych rzeczy do przygotowania wyjazdu, od śladów GPS, po bazę noclegową, żywieniową i wszelkie inne informacje potrzebne turyście.


.
Trasa jest dość nowa, została wyznaczona w 2012 roku, toteż w Internecie nie ma jeszcze zbyt wielu materiałów i relacji. Kilka linków do jakich udało nam się dotrzeć:

  • filmik sprzed kilku dni, który może nie jest jakiś porywający, ale pokazuje czego można się spodziewać na tej trasie ;)





Tyle wiemy, mamy kilka noclegów wstępnie potwierdzonych z warmshowers.org (swoją drogą świetna strona - polecamy korzystanie na wyprawach oraz goszczenie rowerowych podróżników), mapy i książki spakowane w bitach na tablecie, dopinamy sakwy, dokręcamy ostatnie śrubki w rowerach i ruszmy w przyszłym tygodniu. Mam nadzieję, że uda się jakieś ciekawostki francuskie z trasy zamieścić czasem. Trzymajcie kciuki!

1 komentarz: