czwartek, 25 lipca 2013

Wolno wiedzieć: Beach cruisery praprzodkami rowerów górskich

Wyprostowana sylwetka, charakterystyczne baloniaste opony, szeroka kierownica, wygodne siedzenie, często jaskrawe kolory... jednym słowem rower typu beach cruiser w pełnej krasie. Jednoślad kojarzący się z czasem wolnym, relaksem, wakacjami, sielanką a nawet przyjemną nudą i lenistwem. Na pewno nie ze sportem, rywalizacją i ekstremalną jazdą górską... a jednak te leniwe mieszczuchy i rowery downhillowe mają ze sobą więcej wspólnego niż się spodziewamy.

Cruisery są niezwykle wygodne, stabilne i raczej powolne, przez co najchętniej wybierane przez turystów do wakacyjnych przejażdżek i zwiedzania. Mało kto wie, że ten typ roweru miejskiego, po raz pierwszy wprowadzony przez firmę Schwinn w latach trzydziestych XX wieku, dał początek kolarstwu górskiemu, które zaczęło się w Hrabstwie Marin w Kalifornii 40 lat później.


Pierwsze zjazdy z kultowej góry Mount Tamalpais, nazwane "repack races" odbywały się właśnie na zmodyfikowanych cruiserach. Dalsze modyfikacje pod kątem szybkich, górskich zjazdów doprowadziły do konstrukcji współczesnych rowerów górskich wszelkiej maści, które mało kto może dziś podejrzewać o jakiekolwiek pokrewieństwo z powolnymi, miejskimi beach cruiserami.

Dla tych, którzy nie mogą sobie wyobrazić górskich szaleństw na cruiserach, kilka kadrów historycznych i kalifornijscy hipisi, o znanych w kolarstwie nazwiskach, opowiadający o początkach downhillu na mieszczuchach we fragmencie filmu Klunkerz.



I jeszcze kilka zdjęć współczesnych kolorowych cruiserów, których popularność wyraźnie rośnie. Podejrzewam, że wielu obecnych użytkowników takich maszyn nie ma pojęcia do czego mogą być zdolne ;-)









Miłego rowerowania ;-)

3 komentarze:

  1. Co konkretnie łączy "leniwe mieszczuchy i rowery downhillowe" ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no konkretnie to co jest napisane? bc są protoplastą dh?

      Usuń
  2. Warto korzystać z rowerów ze względu na ekologię i na efekty kondycji ;)

    OdpowiedzUsuń