sobota, 20 lipca 2013

Rowerzystko, chroń głowę!

Głowa to najważniejsza część naszego ciała. Dlatego należy o nią szczególnie dbać i chronić przed czynnikami zewnętrznymi, zwłaszcza na rowerze! Wszyscy wiemy jak niebezpieczna jest miejska jazda rowerem, każdy kto ma co chronić, niech chroni jak się da! Dziś pokażemy jak chronić się przed groźnym promieniowaniem - promieniowaniem słonecznym, które nie składa się tylko z przyjemnych tęczowych kolorków. W promieniowaniu słonecznym kryją się różne niewidzialne nadfiolety i rozgrzewające podczerwienie, które, jeśli się nie zabezpieczymy odpowiednio, gotowe ugotować nam mózg!  Jeśli chcesz wiedzieć, jak zabezpieczyć się przed destrukcją mózgu, przygotowaliśmy garść propozycji.




Istnieje prosty i skuteczny sposób, aby nie ugotować mózgu na rowerze - kapelusz słomkowy! Kapelusz słomkowy powinien być obowiązkowym wyposażeniem dla rowerzystów. Powinniśmy zastanowić się, czy w okresach upałów nie powinno się wprowadzić ustawowego obowiązku jazdy w kapeluszu. Przynajmniej dla dzieci!





Kapelusze, przed noszeniem których możemy się wzdrygać, mówić, że nam nie pasują, że wyglądamy głupio i niszczą fryzurę, wcale nie muszą być szare i nieciekawe. Istnieje wiele modeli, fasonów, kolorów, każdy znajdzie coś dla siebie, pasujące do indywidualnego stylu. A nawet jeśli nie znajdziemy nic w czym poczujemy się idealnie, przecież nie to jest najważniejsze. Znam wiele przypadków przejażdżek rowerowych, które skończyłyby się tragicznie, gdyby nie odpowiedni kapelusz!


Kapelusz możemy przyozdobić, na przykład wstążką, wedle własnego gustu.



Okazuje się, że wybór odpowiedniej ochrony głowy na rowerze nie ogranicza się do kapeluszy, panie w awaryjnych sytuacjach, zamiast kapelusza mogą zastosować chustki, fantazyjnie zarzucone na głowę, które z pewnością nie są tak przewiewne i wygodne, jak kapelusze, ale mogą okazać się równie skuteczne.



Propozycje zabezpieczenia przed innymi czynnikami oraz pomysły dla panów przedstawimy jeszcze w kolejnych wpisach poświęconych ochronie głowy na rowerze. Czekam tez na Wasze opinie w tym temacie, mam nadzieję, że jesteście rozważni i chronicie głowę podczas upałów?

Miłego rowerowania ;-)

8 komentarzy:

  1. Jasne, chustką chronię łepek :D mam dość sporą kolekcję bandamek właśnie na łepek.

    OdpowiedzUsuń
  2. Rzadko jeżdżę w nakryciu głowy, bo co mi się nagrzeje w ciągu 20-30 minut jazdy? :-)
    Ale jeśli już, to mam jeden kapelusz, którego wiatr nie zwiewa. Przyznam, że tego się zawsze boję, bo już na Moście Grunwaldzkim kilka apaszek straciłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olgo, rozumiem, że to tylko krótkie przejażdżki, ale nawet wtedy może zdarzyć się wypadek, nagły wzrost promieniowania na skutek jakiegoś wybuchu na Słońcu. Mam znajomego, którego znajoma znajomej przeżyła, tylko dlatego, że miała wtedy kapelusz. Nie można bagatelizować takich spraw!
      A sprawa z apaszkami,potwierdza tylko jak wiele niebezpieczeństw czyha na rowerzystów, na pewno jadać przez most grunwaldzki autem, nie byłabyś narażona na utratę mienia.

      Usuń
  3. Kapelusz mało praktyczny, tylko przy bezwietrznej pogodzie się przydaje. Na dłuższe trasy stosuję chustkę z daszkiem. Ale tak po mieście, 3km jazdy... bez przesady. Takie samo nagrzanie jak podczas spaceru. Można też parasolkę od słońca, jak kto lubi być hipsterski, bo te kapelutki z paskiem ostatnio zbyt modne i przez to szału nie ma ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. hej, ale niby jak się za pomocą słomkowego kapelusza ochronić przed promieniowaniem samochodowy (na przykład), krawężnikowym, albo innym promieniowaniem mogącym bardziej porazić mózg i głowę niż słońce... "Głowa to najważniejsza część naszego ciała. Dlatego należy o nią szczególnie dbać i chronić przed czynnikami zewnętrznymi, zwłaszcza na rowerze! Wszyscy wiemy jak niebezpieczna jest miejska jazda rowerem, każdy kto ma co chronić, niech chroni jak się da! " Po przeczytaniu pierwszych dwóch zdań tekstu, reszta już jest jakimiś berami. może autor tekstu nie ma czego chronić...

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja jak na razie głowy nie chroniłem, ale będę musiał się zaopatrzyć w coś sensownego :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Autor zwrócił uwagę na bardzo ważną sprawę. Nie istotne w jaki sposób to napisał bo i tak ma rację. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  7. A może by kask? ;)

    OdpowiedzUsuń