sobota, 8 czerwca 2013

Wariaci na dwóch kółkach odkryli zapomniany Kraków!

Zainteresowanie kolejnym eventem z serii Night Riders przerosło nasze oczekiwania, najpierw zabrakło nam szprychówek startowych, a potem i manifestów, które były przygotowane z dużym zapasem. Alleycat Odkryj Zapomniany Kraków był częścią bogatego programu Święta Cyklicznego, co może tylko być dobrą zapowiedzią frekwencji na jutrzejszym Wielkim Przejeździe Rowerowym i następującym po nim Pikniku Finałowym na stadionie KS Korona.
Wróćmy jednak do czwartkowego wydarzenia. Na starcie stawiło się  ponad 60 osób, gotowych by ruszyć w poszukiwanie zapomnianych już nieco miejsc.

fot. Dominik Przygodzki
Uczestnicy otrzymali Gazetę z 1913 roku, gdzie w artykule "Wariaci na dwóch kółkach" były opisane wszystkie punkty, które należy odnaleźć i rozwiązać związane z nimi zagadki.

fot. Dominik Przygodzki

Po sygnale startu, zawodnicy ruszyli po manifesty, nieomal tratując wydającego ów sygnał.


A następnie zaczęli czytać i zastanawiać się...






A potem planować trasę na mapie...





A po opracowaniu optymalnej strategii, ruszyli tak szybko, że trudno ich było uchwycić.

fot. Dominik Przygodzki
Pierwszy zawodnik - Szpila -  stawił się na mecie na pętli tramwajowej Cichy Kącik już po 40 minutach, prawidłowo zaliczając wszystkie punkty. Kolejnych dwóch przybyło kilka minut później. Ogólnie do mety dotarło ponad 40 startujących. Prawie pełna lista tutaj, zabrakło tam kilku numerów poprzez lekki chaos z notowaniem wyników.


Oklaski oczywiście należą się zwycięzcom, zarówno w kategorii dziewczyn, jaki facetów, ale na wyjątkowy szacunek zasługuje też zawodnik, który dzielnie dotarł do mety, mimo złamanej po drodze kierownicy :)


Po ogłoszeniu zwycięzców i rozdaniu nagród, wariaci na rowerach zniknęli we mgle, przenosząc się w tajemnicze miejsca, gdzie dyskutowane były warianty tras, czasy, błędy strategiczne i miejsca wypasu mazowieckich krów.



Do zobaczenia na kolejnych wolnych od dziennego zgiełku przejażdżkach i wyścigach. Informacji szukajcie na facebooku Night Riders [KRK]. Tam też więcej zdjęć z imprezy.

1 komentarz:

  1. Zazdroszczę takiej frekwencji na Alleycat'cie. U nas w Opolu to baaardzo powolutku się rozwija:).
    A miałam zawitać do Krakowa w ten weekend na te Wasze imprezy rowerowe ;). Niestety życie miało inne plany

    OdpowiedzUsuń