wtorek, 30 kwietnia 2013

Szkoda czasu na zmianę butów w pracy

Jeżdżąc codziennie przez Zakrzówek spotykam tam masę cyklistów. Tamtejsza droga sprzyja rozmowom w czasie jazdy, toteż bardzo często zagaduję współtowarzyszy podróży (jaki jest odpowiednik współpasażera w komunikacji rowerowej?) i uzupełniam stan naklejek KMR na ich rowerach, a jeśli akurat mam aparat, to przy okazji cykam jakieś foto na pamiątkę, które potem trafia tu do działu sylwetek.

Pani, z którą ostatnio miło się gaworzyło (niestety zapomniałem zapytać o imię), była w drodze do pracy, stąd tak elegancki strój i buty. Jak się dowiedziałem  takiego obuwia na rower używa od niedawna, bo wcześniej woziła buty na zmianę, ale okazało się to bezcelowe. Eleganckie buty w niczym nie przeszkadzają na rowerze, a w pracy szkoda czasu na przebieranki.

Do tego koszyk na kierownicy, pozwalający spakować rzeczy, żeby jechać swobodnie. Po prostu klasa, cycle chic w najlepszym wydaniu :)
Rowerem wolno w butach na koturnach. Podobno wygodniej niż na obcasach.

4 komentarze:

  1. Bardzo fajny dział i sylwetki rzecz jasna także, dlatego też bardzo chętnie odwiedzam Waszą stronę. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. O, to pewnie się mijamy, ja jeżdżę przed ósmą i przed siedemnastą :-)

    Co do naklejek, to mnie to bardzo boli, że nie dają się prosto nakleić... Na szczęście nie widzę mojego tylnego błotnika ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A czy dziś nie mijaliśmy się pod Wawelem?

      Usuń
  3. jutro bede pod wawelem 7.50:))

    OdpowiedzUsuń