poniedziałek, 22 kwietnia 2013

Sprzedaj auto, wybierz rower!

rower towarowy cargo do przewozu dzieci
W sobotę trochę się ochłodziło, ale to nawet lepiej, łatwiej się było zmobilizować do złożenia naszego nowego nabytku. W kartonach czekał przywieziony niedawno z Holandii rower cargo trike marki babboe, który zakupiliśmy pospołu z kilkunastoma innymi osobami. Wszyscy udziałowcy od dawna byli zainteresowani tego typu transportem, jako alternatywą do posiadania samochodu, ale mało kto był gotów na zakup indywidualny. Doskonałym rozwiązaniem i sposobem na zasmakowanie w użytkowaniu rowerów cargo do przewozu rzeczy i osób okazała się spółdzielnia. Jeszcze kilka lat temu mało kto w Polsce rozważał kupno takiego "egzotycznego pojazdu" w cenie importowanych niemieckich aut z drugiej ręki, dziś różnych rowerów cargo w Polsce pojawia się coraz więcej. Jestem przekonany, że nasz pionierski trójkołowiec nie będzie ostatnim na ulicach Krakowa i innych miast. Tej rowerowej lawiny, cyklorewolucji jaką obserwujemy w Polsce nie da się już zatrzymać.


rower cargo spakowany do transportu
Model, który wybraliśmy to trójkołowy Babboe Big wyposażony w 7-biegową piastę. Skrzynia zamocowana z przodu pozwala na transport bagażu do 100 kg, a sam rower waży nieco ponad 50 kg. Skrzynia jest przystosowana do przewozu czwórki dzieci, na dwóch ławkach, każde dziecko ma do dyspozycji trzypunktowe pasy bezpieczeństwa, zatem rower według polskiego prawa, pozwala legalnie i bezpiecznie wozić maluchy. Siedziska składają się, aby możliwe było również przewożenie wielkogabarytowych przedmiotów. Dużym plusem tego trójkołowca jest to, że możliwe jest parkowanie w pozycji pionowej, zatem nie potrzeba do przechowywania aż tyle przestrzeni, jak w przypadku innych rowerów typu bakfiets. Tyle technicznych rzeczy na początek, do opisów doświadczeń z użytkowania i działania spółdzielni jeszcze nie raz na blogu wrócimy, a teraz zapowiadana fotorelacja spółdzielczej budowy naszego roweru cargo.

wózek rowerowy chariot i croozer dla dzieciZłożenie roweru od stanu paczkowego zajęło nam nieco ponad dwie godziny. Pierwszym krokiem był transport dość dużych paczek na bulwary wiślane,gdzie się rozłożyliśmy. Mogliśmy użyć samochodu, ale rowerem nawet i z takimi ładunkami wolno.



Paczka największa pojechała na dwóch rowerach, a najcięższa zajęła miejsce przyszłych małych pasażerów babboe w przyczepce dziecięcej.

 

Po odpakowaniu pierwszych części byliśmy jeszcze nieco wstrząśnięci-niezmieszani. 


Pani Kierowniczka zespołu konstrukcyjnego baczni studiowała plany i instrukcje.



A młodzież najmłodsza wciąż smacznie drzemała w swoich pojazdach niewzruszona zamieszaniem wokół.


Młodzież nieco starsza była zaś bardzo aktywna i mocno zaangażowana w prace konstrukcyjne.


Rower zaczął przypominać rower i nabierać kształtu, kiedy połączyliśmy ramę z przednią platformą. 


Teraz już było z górki i chwilę później, obudzona już młodsza młodzież mogła przejąć dowodzenie akcją.





Tłum montażystów zgromadzony wokół konstrukcji, która coraz bardziej przypominała obrazek z okładki instrukcji wzbudzał nie małe zainteresowanie wśród licznych bulwarowych rowerzystów.

Laptop na rowerze? Jasne, koszyk na kierownicy będzie idealny.  

Dwie godziny po rozcięciu taśm na paczkach mogliśmy zacząć wypełniać rower pasażerami. Wszystkie miejsca zostały ochoczo zajęte.

rower cargo do transportu dzieci kraków

 I czas na pierwszą przejażdżkę!

rower towarowy z dziećmi w krakowie

 I kolejna runda z innym zestawem na pokładzie.

dzieci w skrzyni roweru bakfiets

Jak taki pojazd sprawdzi się na polskich drogach? Co wolno nim wozić? Jak sprawdzi się nasz system prywatnego bike-sharingu? Będziemy sukcesywnie informować o rozwoju projektu naszej Spółdzielni Rowerowej, zachęcamy też do obserwacji Pierwszej Spółdzielni Rowerowej na fejsbuku. Niedługo w Krakowie będzie istniała możliwość spróbowania jazdy cargo bikem również dla osób spoza spółdzielni, ponieważ poza własnymi potrzebami, chcemy aby ten pierwszy rower przetarł szlaki dla kolejnych i pomógł spopularyzować tego typu pojazdy w Polsce, które w miastach z powodzeniem mogą zastąpić zdecydowanie nadużywane samochody.

Część zdjęć wykorzystanych w tym wpisie jest autorstwa Marcina Dumnickiego (podziękowania za udostępnienie), który wraz z rodziną sprzedał samochód i wybrał rower :)






8 komentarzy:

  1. Gdzie takie koszulki sprzedają?:D świetna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nigdzie nie sprzedają, takie się w domu robi :)

      Usuń
  2. Nie pierwszy w kraju. Pewnie też nie pierwszy w Krakowie. To nie te czasy. Od 5 lat widzę coraz więcej rowerów towarowych w kraju ;-) Wykonaliście brawurową akcję składania roweru na polanie. Ja bym składał w domu, na spokojnie z dużą ilością smaru i narzędzi pod ręką. Szkoda, że daliście tak mało zdjęć części składowych. Technicznych nie interesuje impreza na polanie, ale konstrukcja i rozwiązania techniczne..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno pierwszy taki w Krakowie. Jest kilka cargo, wszystkie w zasadzie znajdziesz obfotografowane na tym blogu, przejrzyj wpisy z tagiem cargo, ale takiego trike jeszcze nie ma. W Polsce też nie słyszałem, zeby taka konstrukcja gdzieś jeździła, a trochę się tym tematem interesuje. Ktoś we Wrocławiu podobno ma kangaroo dla dzieci.

      A panowie techniczni mogą sobie wszystkie części obejrzec dokładnie w instrukcji producenta, skoro sa tacy biegli: http://www.babboe.nl/media/handleiding/BabboeBig_2009.pdf. To nie jest blog dla konstruktorów rowerów cargo ;) Poza tym nie ma tu żadnej wielkiej filozofii, zasadniczo rower składa sie z dwóch części: tylnej ramy z napędem jak w standardowym jednośladzie oraz przedniej platformy na której jest buda.

      Usuń
    2. Mając na uwadze prywatny import, są mizerna szanse, że wasz rowerek jest pierwszym w Krakowie. To co widzicie i jest na blogu jest tylko małym wycinkiem z Krakowa.

      We Wrocławiu od dawna jest identyczny rowerek w WIR, nawet widać go na zdjęciach ze świąt Wrocławskiego rowerzysty. We Wrocławiu mamy ponad 10 long johny, jedną platformę towarową ~250 - 500kg, 2 cycle truck, masa przyczepek (towarowych) ...
      Tyle ja widziałem na własne oczy. Jednak jestem pewien, że tych rowerów jest więcej. Środowisko rowerowe nie jest spójne i stąd co chwile jesteśmy zaskakiwani nowymi rowerami nie wiadomo skąd, które są od nieznanym nam ludzi.

      PS. Szkoda, że daliście zarobić ludziom z holandii, bo może w rowerachnietypowych zrobili by wam taki rowerek.

      Usuń
    3. Niestety mylisz się, środowisko rowerowe i liczba rowerów cargo jest tak mała, że jestem przekonany, że więcej się ich nie ukrywa. Chciałbym, żeby było tak, że na rowerach cargo spotykam w Krakowie nieznajomych.

      Co do polskich produkcji. Badałem ten rynek i dowiadywałem się u kilku rodzimych producentów o możliwośc budowy takiego sprzetu. Nie wyjdzie to taniej, a część proponuje złożenie na gotowych ramach importowanych z chin, dobudowują tylko krypę i wyposażają rower w części (wszystko też z azji na pewno sprowadzane). Nie przesadzałbym zatem z tym wspieraniem polskich przedsiębiorców.

      Usuń
  3. Gratulacje!

    A taki trike jeździ po Szczecinie
    http://gfx.mmka.pl/newsph/426459/1160872.3.jpg

    OdpowiedzUsuń
  4. A taki rower cargo jeździ po Toruniu:
    http://szprycholandia.pl/p/4/7/rower-cargo-cangoo-travel

    OdpowiedzUsuń