czwartek, 31 stycznia 2013

wolno reżyserom (historia z dreszczykiem)

Krakowscy rowerzyści, mniej lub bardziej regularnie, jeżdżą przez Plac Inwalidów i Park Krakowski, co dobrze widać na fotkach zrobionych Marcina:


Ale może nie wszyscy krakowscy rowerzyści wiedzą, że okolica ta wiąże się z rowerowym i trochę mrocznym wydarzeniem z wczesnych czasów powojennych, którego bohaterem był znany na cały świat polski reżyser oraz rower?

Jedną z pasji Romana Polańskiego, mieszkającego po szczęśliwym przeżyciu II Wojny Światowej w Krakowie były kolarzówki. Właśnie chęć kupienia przedwojennego roweru mógł młody Polański przypłacić życiem. Umówił się on na sprzedaż roweru, który miał być ukryty w schronie przeciwlotnicznym nr 8 (lub nr 7 - pewności nie ma) znajdującym się w zachodniej części obecnego Placu Inwalidów. Zamiast zgodnie z umową dostać rower, Polański w ciemnym schronie dostał cegłą w głowę i został przez rzekomego sprzedawcę okradziony. Na szczęście kolega pozostawiony "na górze" stanął na wysokości zadania i zaalarmował pracujących niedaleko śmieciarzy, którzy złapali złodzieja. Okazał się nim być krakowski kryminalista o nazwisku Dziuba, który popełnił już wcześniej 3 morderstwa i ostatecznie po akcji rowerowej został powieszony. Ale to nie koniec historii, Roman Polański swój pierwszy film krótkometrażowy z 1955 r. oparł właśnie na tej młodzieńczej historii. Niestety etiuda, którą kręcono w Parku Krakowskim i która nosiła tytuł "Rower" zaginęła... (dokładnie całą historię opisaną przez Polańskiego w swoich wspomnieniach przeczytać można na stronie Małopolskiego Stowarzyszenia Miłośników Historii "Rawelin", które m.in. opiekuje się schronami).

Co ciekawe, innym znanym reżyserem, którego pierwszy film opowiada historię z rowerem jest Ridley Scott (tak, ten od Obcego). Jego czarno-biały film pt. Chłopak i rower (Boy&Bicycle) z 1965 r., w którym rolę główną gra brat reżysera Tony Scott, obejrzeć możecie poniżej. Opowiada on historię chłopaka, który wagary spędza jeżdżąc na rowerze po miasteczku i nadmorskiej okolicy, rozmyślając nad życiem, rodziną i tym wszystkim, o czym rozmyślają nastolatkowie.


Miłego rowerowania z historia i etiudą w tle!

1 komentarz:

  1. Hm, nigdy nie interesowałam się przedwojenną częścią życia Polańskiego, chyba jak większość ludzi, znam jego udział w paru powojennych filmach oraz późniejsze czasy, gdy już był sławny. Inna sprawa, że jego filmy jakoś nigdy do mnie nie przemawiały, zwłaszcza najnowsze. Tak czy siak życie tego człowieka nie należało do nudnych, wręcz niektóre sytuacje były przerażające...

    OdpowiedzUsuń