poniedziałek, 7 stycznia 2013

Rowerem wolno w smogu

Każdy z czytelników, kto mieszka w Krakowie doskonale wie czym oddychamy przez większość roku. W zasadzie do większości zamieszczanych na blogu zdjęć mógłbym dać podpis - rowerem wolno w smogu. Alarmy w gazetach, telewizorach i radioodbiornikach atakują nas codziennie. Przytłaczają stężeniami, zakazami dla przedszkolaków, matek, kochanek, babć, ale uodporniliśmy się już, spowszedniało nam. Trujemy się wzajemnie i co. Życie jest niezdrowe.

A oto w królewskim grodzie uderza kolejny alarm, wobec którego nie możemy pozostać już obojętni. Krakowski Alarm Smogowy. Czy to włodarze miasta, jak przed laty w Londynie, postanowiły zrobić ze smogiem porządek? Naiwny kto by tak pomyślał...  Jak zwykle w najważniejszych sprawach to mieszkańcy stracili cierpliwość. Po raz kolejny oddolna inicjatywa wykazuje się zdecydowaniem lepszą reakcją, świeżym, perspektywicznym spojrzeniem. Inicjatywa gromadzi coraz szersze poparcie społeczne. Kulminacją zniecierpliwienia Krakowian wobec opieszałości władz miasta, będzie Marsz Antysmogowy, który ruszy z Placu Matejki w czwartek 10 stycznia 2013 o godzinie 17:30, aby wyrazić swoje niezadowolenie z braku skutecznej i zdecydowanej reakcji na pogarszający się stan powietrza i warunki życia.

Przyłączmy się, podnieśmy wspólnie skuteczny alarm smogowy! Szczegóły na stronie www.krakowskialarmsmogowy.pl, tam też można podpisać petycję, do czego gorąco zachęcam, jeśli jeszcze nie podpisaliście!

A jak to jest z jazdą rowerem w zanieczyszczonym miejskim powietrzu, wolno? warto? Coraz więcej moich znajomych kupuje maski przeciwpyłowe, podobno najlepsze są takie stosowane przez lakierników, mają najskuteczniejsze filtry na drobne cząstki. Nie mam jednak przekonania, co do ich skuteczności, na pewno nie chronią nas przed związkami azotu, które są takiego samego rozmiaru jak inne składniki powietrza. Osobiście nie sięgam po maseczkę, ufając w badania naukowe, mówiące, że na rowerze wdycham mniej trujących pyłów niż poruszając się po mieście w inny sposób. Ważnym czynnikiem jest tu czas ekspozycji.

Można zatem stosować środki ochronne, ale coraz częściej słyszę głosy wątpliwości, czy jazda rowerem jest bezpieczna w takich warunkach, czy lepiej nie zrezygnować, przesiąść się do tramwaju, samochodu? Jestem przekonany, że warto nie rezygnować z roweru z kilku powodów. Długofalowe korzyści zdrowotne z codziennego ruchu, zdecydowanie przewyższają, ewentualne szkody.
Ponadto rower jest tym środkiem lokomocji, który jeśli upowszechni się na dużą skalę, przeciwdziała zanieczyszczeniu miasta. Jeżdżąc każdego dnia, pokazujemy innym, którzy tkwią w korku, marzną na przystanku lub przegrzewają się w tłocznym tramwaju, że jednak można, że warto. nawet zimą, nawet w śniegu, nawet w smogu... Nasz uśmiech zadowolenia to najlepsza zachęta dla innych do spróbowania. A wiemy, że kto raz spróbuje, ten już nie zrezygnuje z dobrodziejstwa jednośladu.

Jednocześnie każdy, kto korzysta z roweru staje się jego ambasadorem w swoim otoczeniu. Każdym kilometrem dokłada cegiełkę do lepszego, czystszego miasta. Dlatego powtórzę jeszcze raz tytuł: rowerem wolno w smogu!

Miłego rowerowania ;-)

ps

Do zobaczenia w czwartek!


11 komentarzy:

  1. Zawsze bawiło mnie przekonanie, że na rowerze wdycha się smog, a za drzwiami samochodu panuje magiczna atmosfera, w której powietrze czyste, a ptaki śpiewają :)

    Tymczasem wielu kierowców nie bierze chyba pod uwagę, że wlot powietrza do klimatyzacji czy nawiewu znajduje się dokładnie na wprost od wylotu spalin z poprzedzającego samochodu, a filtry w tych systemach pełnią co najwyżej funkcję przeciwpyłową i nie usuwają one zanieczyszczeń typu chemicznego. W efekcie stężenie wdychanych przez kierowcę zanieczyszczeń jest wielokrotnie większe niż spalin wdychanych przez rowerzystę, którego głowa znajduje się ok. 1,5 m wyżej, gdzie powietrze jest już znacznie bardziej wymieszane.

    Tak czy inaczej, serdecznie Wam współczuję niefortunnej lokalizacji :( Smog zdarza się w Poznaniu maksymalnie kilka razy w roku i potrafi wymęczyć - przykro słyszeć, że walczycie z tym problemem tak często.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mimo wszystko smog bywa niebezpieczny dla rowerzystów bardziej niż dla kierowców i użytkowników komunikacji miejskiej. Dla większości astmatyków połączenie mocnego smogu (normy przekroczone powyżej 3-4 razy) i nawet niewielkiego wysiłku na rowerze (który sam z siebie często powoduje duszności) kończy się na krótką metę silnym skurczem oskrzeli, na dłuższą - wielodniowym zaostrzeniem astmy. Wiem po sobie... Jeżdżę po Krakowie okrągły rok, ale w takie dni po prostu nie jestem w stanie.
    Więc proszę, nie piszcie, że jazda na rowerze w smogu jest zdrowa zawsze i dla każdego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za cenną uwagę. Dobrze dowiedzieć się jak smog wpływa na bardziej wrażliwe na zanieczyszczenia osoby.

      Nieśmiało chciałbym zauważyć, że nikt nie opiewa jazdy w smogu jako zdrowej i przyjemnej. Po prostu osobiście jest mi lepiej rowerem i uważam, że korzyści z jazdy przewyższają zagrożenia smogowe. Smogowi oczywiście jestesmy przeciwni i zyczymy go sobie jak najmniej!

      Usuń
  3. Tło na tej stronie sprawia, że tekst jest kompletnie nieczytelny. Na miejscu autorów bym się zastanowił nad tym. Osobiście musiałem zaznaczyć całą zawartość strony (Ctrl+A), żeby móc to przeczytać. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W ramach podpowiedzi dla Autorów: bardzo możliwe, że Kolega korzysta z IE9, który nie obsługuje parametru przeźroczystości w CSS. Sam zostałem o tym wczoraj poinformowany :-) Pełne tło (wystarczy zmienić parametr "rgba(xx,xx,xx,0.xx)" na #000000" w opisie koloru tła) wygląda co prawda nieco mniej uroczo, ale rozwiązuje problem.

      Dla klarowności notki mój komentarz możecie swobodnie usunąć po przeczytaniu :-) Pozdrawiam.

      Usuń
    2. Dzięki za uwagi!
      Słuszna uwaga wojtka, czy @anonimowy mógłby powiedzieć więcej jakiej przeglądarki i w jakiej wersji używa? Będzie to bardzo pomocne dla zdiagnozowania problemu i poprawy.

      Usuń
  4. generalnie sytuację pogorsza jasne zdjęcie na samej górze, bo jasne jest a potem wzrok na tekst i nic nie widać. przyłączam się do apelu. a smog krakowski to chyba jakaś ponura zemsta SMOKA krakowskiego. by go wodą wisłą, on nas powietrzem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale czy możecie precyzyjniej określić w czym problem. Jakich przeglądarek dotyczy. Można print screen na maila? Bardzojasne tło czasem pojawia się, gdy strona nie załaduje się w pełni i przeglądarka nie załaduje ciemnego tła. Wcześniej nikt nie zgłaszał problemów, wydawało mi się, że tło jest wystarczająco ciemne w stosunku do jasnej czcionki.

      Usuń
  5. W Chrome wszystko hula jak należy.

    Godzinę temu wracałam do domu (osiedle z niską zabudową) i kilka ostatnich ulic było wypełnionych rozmaitymi zapachami spalanego w przydomowych piecach gówna. Nie wiem czym oni palą, chyba oponami.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciężko się jeździ rowerem po Krk w takich warunkach. Jeżdżę codziennie "pełny etat" po mieście gardło mi mówi, kiedy normy są znacznie przekroczone. Jak wieje bądź pada dolegliwości są zdecydowanie mniejsze.
    A jak to jest z ogólnym zdrowiem? Górnicy mają krzepę ale częściej umierają na pylicę...

    OdpowiedzUsuń
  7. Jako inżynier, tj. człowiek, który musi być konkretny w swoim działaniu; muszę przyznać, że wypowiedzi takie jak poniższe bardzo mnie śmieszą.

    ,,Nie mam jednak przekonania, co do ich skuteczności''

    ,,Jestem przekonany, że warto nie rezygnować z roweru z kilku powodów. Długofalowe korzyści zdrowotne z codziennego ruchu, zdecydowanie przewyższają, ewentualne szkody."

    No to bądź se Pan dalej przekonany i opieraj swoje decyzje na tym co Ci się wydaje.

    Ja wybieram tę Panią:

    http://krowoderska.pl/niewidoczny-zabojca-krakowianie-choruja-od-smogu-ii/

    OdpowiedzUsuń