niedziela, 27 stycznia 2013

Nieaktualny raport o stanie dróg

Ostatnio moje podróże rowerowe ograniczają się do bardzo krótkich dojazdów do pracy, dlatego nie miałem okazji wrzucić jakiś aktualnych, zimowych fotek. Okazja do obserwacji zimowego ruchu rowerowego trafiła się w piątek. Miałem trochę spraw do załatwienia w różnych miejscach i musiałem pojeździć więcej, dlatego zdaję sprawę ze stanu dróg. Raport trochę już nieaktualny, od piątku minęło kilka dni, ale chyba aura się jakoś specjalnie nie zmieniła, więc na poniedziałek raport jak znalazł.

Podstawowa rzecz to dużo śniegu i błota pośniegowego, które utrudnia jazdę. Że zasypane są drogi dla rowerów, to oczywiste, ale dużo śniegu leży też na mniejszych ulicach. Na przykład w centrum nie łatwo było przejechać przez ulice jak Czysta, Krupnicza itp. Jezdnie brukowane w okolicach Rynku są dość dobrze uprzątnięte, ale bardzo śliskie. Trzeba bardzo uważać, zwłaszcza przekraczając szyny tramwajowe.

Mimo trudnych warunków, zaskoczyło mnie, że tak licznie jeździcie. Zrobiłem kilka fotek przy okazji jak gdzieś się zatrzymywałem, bo specjalnie stawać mi się nie chciało. Mijanki kończyły się tylko porozumiewawczą wymianą uśmiechów. Ogólnie mam wrażenie, że wszyscy zimowi rowerzyści patrzą na siebie jakoś tak z większą sympatia i zrozumieniem, zauważyliście? Ja zacząłem już pozdrawiać tych, którzy z naprzeciwka też dzielnie przebijają się przez śnieg.

Z wszystkich spotkań chyba największe wrażenie zrobiła na mnie koleżanka w niebieskich trampach z pierwszego zdjęcia. Słyszałem, jak z koleżanką żegnała się w obcym języku, co może tłumaczyć jej stosunek do polskiej zimy.









A wieczorem, mimo nasilających się opadów śniegu, na ulicach pojawił się już prawdziwy tłum rowerzystów biorących udział w życzeniowej masie. Dla uzupełnienia piątkowego raportu dołączam nagranie z wesołego przejazdu tunelem pod KCK. Fotorelacja w poprzednim wpisie.




Miłego rowerowania zimą ;-)

4 komentarze:

  1. Trampki w sniezyce/snieg/mrozy widuje czesto w AMS u rowerzystow. Smieje sie ze zwyczajnie ich nie stac na zimowe buty dlatego jezdza rowerami ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całkiem możliwe, że ta dziewczyna była z holandii, bo język był jakiś taki niemiecko brzmiący, ale nie niemiecki.

      Usuń
  2. Ano uśmiechamy się do siebie, my, zimowi rowerzyści ; )

    A co do nieodśnieżonych ścieżek, to dość często, tj. codziennie ostatnio brnę przez ten krótki odcinek rowerowy na Starowiślnej i wygląda to zwykle tak, że po pierwszym ataku większego śniegu drogowcy odśnieżają chodnik i zwalają śnieg na rowerową, a po 2-3 dniach przypominają sobie o rowerowej i też ją odgarniają. Obecnie jest całkiem przejezdna ; )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz jeżdżenie zimą juz dośc powszechne, ale kiedyś to zimowi rowerzyści byli jak jakaś sekta, tylko porozumiewawczo tropili swoje ślady w śniegu, bo mijanki były zbyt rzadkie ;)

      Usuń