środa, 10 października 2012

Rowerem wolno do butików

Ulica Floriańska obfituje w turystów i butiki. Czekając na moją kobietę oddającą się szałowi zakupów, zaobserwowałem, że jest to popularny cel podróży wielu rowerzystek. Doskonałe miejsce na łapanie eleganckich pań na rowerach, choć rowerem tam jeździć nie wolno... ale jak się jeździ wolno to chyba nikomu za bardzo nie przeszkadza ;-)










Miłego rowerowania i zakupów ;-)

3 komentarze:

  1. UWAGA! Co jakiś czas w połowie długości ulicy pojawia się patrol straży miejskiej, wlepiający mandaty groźnym piratom drogowym, którzy tocząc się spacerowym tempem pod prąd (czyli z Rynku do Dworca) stanowią zagrożenie dla życia i zdrowia mieszkańców... Od niedawna widuję też patrole w Rynku (też łapią jeżdżących pod prąd). Kolejny krakowski absurd :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łapanki na rynku to dopiero nowość... brak słów.

      Usuń
  2. bez jaj mandaty za jazdę po floriańskiej...

    OdpowiedzUsuń