sobota, 1 września 2012

Letnie masowanie miasta

Na wczorajszej masie letniej nie brakowało akcentów wakacyjnych, w postaci słomkowych kapeluszy, ciemnych okularów, hawajskich kwiatów, a nawet (trzymajcie się!) wioseł kajakarskich. Były też eleganckie rowerzystki na wysokich obcasach oraz bez obcasów w obuwiu plażowym, zwanym bosymi stopami. Wśród nich jechała też Panna Lemoniada, znana z nietuzinkowych strojów i zdjęć rowerowych. Mam też wrażenie, że na masie pojawia się coraz więcej dzieci. W fotelikach z przodu i tyłu, na holach i przyczepkach, a także na swoich własnych małych rowerach. Rośnie w Krakowie coraz liczniejsze rowerowe pokolenie, które jeździ, jak twierdzą niektórzy mali masoni, by masować zmęczone miasto ;-)
Odwiedzili nas też przedstawiciele MOCAKu z koszem pełnym pysznych owoców, którzy dziś deszczu się nie boją i reCYCLINGują na całego od 12, będziemy tam!
Masa zakończyła się pod Muzeum Narodowym, gdzie rowerzystów przywitała Pani Dyrektor, częstując pysznymi krówkami oraz okolicznościowymi naklejkami na rowery. Była też możliwość obejrzenia aktualnej ekspozycji muzealnej.











Więcej zdjęć pojawi się w galeriach FB: Kraków Miastem Rowerów

1 komentarz:

  1. Z miesiąca na miesiąc Masa jest coraz fantastyczniejsza:D A migające, rowerowe światełka wieczorową porą na Rondzie Mogilskim łapały za serce:D

    OdpowiedzUsuń