poniedziałek, 16 lipca 2012

Wolny Tour de Pologne

Dziś przez Kraków przejechał ostatni etap Tour de Pologne. Przykre jest to, że rozmowy o tej najbardziej prestiżowej polskiej imprezie sportowej skupiły się głownie wokół "blokady ruchu w mieście". Ja zablokowany się nie czułem ani trochę. Przyjemniej niż zwykle jechało mi się pustymi alejami w okolice Błoń. Komunikacja miejska też miała w miarę dobrze zorganizowane objazdy. Chyba tragedia nikomu się nie stała, jak część ulic została zamknięta na kilka godzin. Dla codziennych kierowców była to doskonała okazja do spróbowania przejażdżki rowerem zamiast autem ;-)

Zmagania kolarzy na ostatnich okrążeniach oglądałem z mostu na Rudawie, gdzie było zdecydowanie luźniej niż przy Błoniach i Rynku.
Na przedostatnim okrążeniu od peletonu oderwała się ruda kolarka na białej damce z wiklinowym koszykiem.


A rozpędzony peleton w tym samym miejscu przemknął chwilę później


Jednocześnie lewą stroną szykowała się do ucieczki kolejna rowerzystka.


Od peletonu oderwali się też ci cykliści, pędząc na ostatniej pętli w kierunku Wieliczki.


Błyskawice i wzmagający się wiatr zapowiadały ulewę, toteż niektórzy kolarze uciekali z trasy wyścigu, aby schronić się przed deszczem.




Przed finiszem zaczęło lać na dobre, ostatnie metry zawodnicy przejechali lawirując między dużymi kroplami deszczu.






Gratuluję wszystkim wolnym kolarzom, którzy przemykali na trasie, wyboru najlepszego w mieście środka lokomocji. Gratuluję też szybkim kolarzom, a w szczególności Michałowi Kwiatkowskiemu z Torunia zajęcia drugiego miejsca w klasyfikacji generalnej.

1 komentarz:

  1. A mnie się jednak zdecydowanie nie podobało to zamknięcie połowy miasta z powodu wyścigu. Zwłaszcza że przedostanie się rowerem przez okolice np. Błoń wcale nie było takie różowe jak to tu przedstawiasz. Wracając wczoraj z pracy do domu musiałem niestety objeżdżać całe centrum dookoła, bo najprostsza trasa - która prowadzi właśnie przez Błonia i którą zwykle jeżdżę - była dla mnie niedostępna.
    Uważam że takie imprezy wiążące sie z zamknięciem ulic na cały dzień powinny odbywać się w miejscach mało uczęszczanych, w których stosunkowo mało będą komukolwiek przeszkadzać, a teren zaknięty powinny byc możliwy do łatwego objechania, a nie tak żeby praktycznie przecinac miasto na dwie częsci, między którymi nie można się przedostać...

    OdpowiedzUsuń