niedziela, 15 lipca 2012

Rowerowy szyk w stylu retro

Coraz częściej spotykam na ulicach kilkudziesięcioletnie rowery, często starsze od ich właścicieli. Wygrzebane w piwnicach dziadka lub kupione okazyjnie gdzieś na wsi, a następnie pięknie odrestaurowane. Rowery, które się nie starzeją. Właściciele bardzo chętnie opowiadają mi ich historie, które ja niestety słabo zapamiętuję. Przepraszam zatem za lakoniczne informacje o prezentowanych modelach i proszę o uzupełnienie mnie, jeśli wiecie więcej o starych rowerach. W sieci bardzo trudno dotrzeć do informacji na temat, często nieistniejących już fabryk.

Miejski rower z niemieckiej fabryki Bauer. Seria z pięćdziesiątką oznacza rowery wyprodukowane z okazji 50 rocznicy powstania firmy. Prawdopodobnie rok 1961. Podobno producent dawał 10-letnią gwarancję na te modele.




Ten był chyba brytyjski i na pewno stary, wstyd się przyznać, niestety nie zapamiętałem szczegółów. Ale ta walizka jest urzekająca, prawda?



ROMET Tyler. Made in Poland, model produkowany głownie na eksport. Pochodzi prawdopodobnie z lat siedemdziesiątych, spotkany bez właściciela.



Rower odziedziczony po dziadku. Czechosłowacka ESKA Sport.



Niemiecki Gritzner, 1949 rok.


Sławek z Chrzanowa i jego Ural. Rowery Ural, podobno często mylone są ze znanymi charkowskimi Ukrainami.



3 komentarze:

  1. Ja bym takiego dziadka gdzieś kupił, ale raczej na allegro nie ma co ich szukać.

    CO prawda na razie mam takiego rometa jak na zdjęcia, ale to rower brata.

    OdpowiedzUsuń
  2. Brytyjski-oczywiście-produkowany z przeznaczeniem dla krajów kolonii bryt.Charakterystyczna i nigdzie więcej nie stosowana kierownica z prawej strony (dla ruchu lewostr.)

    OdpowiedzUsuń