środa, 13 czerwca 2012

Deszcz nas nie olał

Poprzednio nie zawiodłem się na prognozach pogody z ICMu, tym razem zaś, i całe szczęście, meteorolodzy pomylili się. Patrząc na to, co o godzinie 16 działo się za oknem oraz na słupki pokazujące opady wielkoskalowe co najmniej do 21, obawiałem się, że wyjazd do Ojcowa nie dojdzie do skutku. Jednak i tym razem rozpogodziło się przed samym startem i mogliśmy ruszyć w trasę.

Przy wjeździe do Kwietniowych dołów przywitał nas znak... ale jest po lewej stronie, więc nas nie obowiązuje ;)
Ścieżka przez las jest utwardzona
Dolina Prądnika przywitała nas świeżym powietrzem, mgłą i ciszą.


Na piknik wybraliśmy punkt widokowy na skałkach


Dziękuję wszystkim za udział i za wiarę w dobrą pogodę. Kolejna wycieczka wolna od EURO w sobotę.
Do zobaczenia!

6 komentarzy:

  1. No ale w drodze powrotnej to jednak nam trochę dolało... ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. ładnie tam macie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Podobno bylo jakies ciasto. Czemu nie ma zdjecia?:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, było pyszne ciasto drożdżowe z rabarbarem, ale się zmyło zanim wyciągnąłem aparat ;)

      Usuń
  4. wrzućcie jakąś trasę która jechaliście:) Bardzo chciałem się z Wami wybrać ale nie było mnie w Krakowie:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trasa znajduje się w zapowiedzi wyjazdu.

      W następny weekend wypad połączony ze zwiedzaniem Nowej Huty, a na finał pojedziemy na pierwszą chrzanowską masę krytyczną. Wpadaj koniecznie!

      Usuń