środa, 30 listopada 2011

"To męska muzyka i męski rym.. "

Synoptycy donoszą, że Europę Środkową ogarnęła największa susza od ponad 100 lat. Tak źle, jak tej jesieni, już dawno nie było, klęska, nieurodzaje, żegluga śródlądowa stoi, smog nad miastami. Sytuacja jest ogólnie przygnębiająca. Podobno ta nietypowa pogoda ma także zgubny wpływ na sezon narciarski, zimowe kurorty już liczą straty w milionach.
Szczęśliwie na sezon rowerowy (nota bene trwający 365 dni) susza ma wpływ zupełnie przeciwny. Dla cyklistów, ta jesień jest fenomenalna! Cieszmy się zatem bezdeszczową aurą nad Krakowem, tak jak ci Panowie, spotkani ostatnio. Dziś wyjątkowo męska seria zdjęć.


sobota, 26 listopada 2011

W 80 Rowerów Dookoła Europy

Rower nie jest najszybszym pojazdem, to jasne. Jednak jadąc wolno, aczkolwiek odpowiednio długo, można dojechać w bardzo odległe miejsca.  Zalet wyprawy na dwóch kółkach jest wiele. Najważniejsza: jedziemy wolno. Możemy zatem dokładnie przyjrzeć się mijanej okolicy, łatwo zatrzymać się, lepiej poznać ludzi i miejsca, które odwiedzamy. 
Z Eweliną tak mamy, że lubimy czasem wybrać się gdzieś dalej. Dlatego zainteresowaliśmy się projektem stowarzyszenia Travelling Inspiration W 80 Rowerów Dookoła Europy. A tak się złożyło, że chłopaki z Travelling Inspiration kręcili dziś w Krakowie spot promocyjny projektu. Nie mogło nas tam zabraknąć! Zanim przejdę do fotorelacji z planu filmowego kilka słów o wspomnianym przedsięwzięciu. Idea jest prosta, jak piszą organizatorzy:

piątek, 25 listopada 2011

Listopadowa Masa Krytyczna

W mglistej edycji masy wzięło udział około pięćdziesięciu rowerzystek i rowerzystów, niezrażonych chłodnym, listopadowym wieczorem. Do jazdy zagrzewała nas muzyczna przyczepka.
Przypominam, że krakowska masa krytyczna jeździ niezależnie od pogody, w każdy ostatni piątek miesiąca. Start o godzinie o 18:00 spod pomnika Adama Mickiewicza na Rynku Głównym.

Poniżej dołączam kilka zdjęć z dzisiejszego przejazdu.




środa, 23 listopada 2011

Gruba linka to podstawa!

Sposób przypięcia roweru, z którym się dzisiaj spotkałem (nie napiszę gdzie) wprawił mnie w niemałe osłupienie. Nie jestem zwolennikiem linek, choć ta wygląda na dość grubą. Linki tak mają, że zazwyczaj na wyglądaniu się kończy. A ta linka najwyraźniej ma służyć wyłącznie wyglądaniu, bo sposób w jaki została użyta nie stanowi żadnego zabezpieczenia przed kradzieżą. Przyglądając się dokładniej zauważymy, że na tylnym kole zamknięta jest kłódka typu O-lock (uff, chociaż tyle). O-lock jest przydatny, jeśli zostawiamy rower na chwilę, np przed sklepem. Sprawdza się również świetnie jako dodatkowe zabezpieczenie. W tym wypadku, nie wydawało mi się, aby właściciel (lub właścicielka) tego pojazdu zniknął gdzieś tylko na chwilę. W pobliżu nie było żadnych punktów usługowych ani sklepów. Najwyraźniej cyklista ten ma ogromne zaufanie do ludzi.
Przejeżdżałem tamtędy kilka godzin później, roweru już nie było. Mam nadzieję, że odjechał z prawowitym właścicielem i będzie mu jeszcze długo służył.


poniedziałek, 21 listopada 2011

Poniedziałkowy ruch pod Bagatelą

Gdy temperatura zbliża się do zera rowerzyści znikają z ulic Krakowa? Jak pokazuje mój dzisiejszy eksperyment raczej nie. Na chwilę zatrzymałem się z aparatem, przejeżdżając koło Bagateli. Nie miałem czasu i ochoty (jak się stoi jednak jest trochę zimno) czekać na jakieś ciekawe ujęcie, zatem pstryknąłem po prostu kilka zdjęć przejeżdżającym akurat rowerzystom. Zdjęcie nie są szczególnie wybitne, ani dobrej jakości, ale chciałem zwrócić uwagę na czas ich wykonania. Fotografowałem pomiędzy godziną 12:48:24 a 12:51:58, zatem około 3 i pół minuty. Natężenie ruchu rowerowego łatwo obliczyć. Dodam tylko, że jeden rowerzysta uciekł mi z obiektywu..




niedziela, 20 listopada 2011

Niedzielny relaks na Błoniach

Choć temperatury zbliżają się coraz bliżej zera rowerzystów w mieście wciąż wielu. Dla wielu pojęcie "sezonu rowerowego" nie istnieje, cieszą się jazdą przez cały rok.
W niedzielę Krakowskie Błonia są jak zawsze zdominowane przez rolkarzy oraz tych amatorów dwóch kółek, którzy cenią styl. Styl rozumiany według słów piosenki Lecha Janerki. Ubrani w obcisłe, z kilkutysięcznym faktorem oddychalności, świetnie odprowadzające pot ciuchy. Odprowadzają zatem litry potu na kolejnych okrążeniach utrzymując odpowiednio wysoki poziom tętna. Zdarzają się też jednak ci mniej liczni rowerzyści, którzy niespieszno, powoli przemykają wśród rolkarzy. Co jakiś czas przycupną na ławeczce by zagłębić się w lekturze bądź złapać ostatnie promienie jesiennego słońca.
Tej rowerzystce na pewno nigdzie się nie spieszy




czwartek, 17 listopada 2011

Znikające rowery

Temat kradzieży rowerów powraca bardzo często. Wiele już napisano i powiedziano na temat zabezpieczeń sprzętu, każdy ma swoje sprawdzone sposoby, mniej lub bardziej skuteczne. 
Rower, który spotkałem przy Karmelickiej, oraz kolejny dramatyczny wpis na forum Rowerowego Torunia przypomniały mi o ważnym posunięciu, które każdy powinien poczynić, poza zgłoszeniem kradzieży na policji. Stratę należy jak najszerzej rozgłosić w sieci, na zaprzyjaźnionych stronach i forach rowerowych. Coraz popularniejsze są też akcje na facebooku, takie jak ta akcja poszukiwania żółtego małego Wigry 5. Angażuje się w nie spontanicznie bardzo wiele osób. Sam rozglądam się po Krakowie za tym żółtym składaczkiem.
Niebieski rower miejski z królewską rejestracją uchwycony przy Karmelickiej. Im bardziej nasz rower jest spersonalizowany, tym trudniej go potem sprzedać złodziejowi.
Do takiej akcji ratunkowej niezbędne jest posiadania choć kilku dobrych fotografii, które powinniśmy zawsze po zakupie roweru wykonać. Zdjęcia powinny być dokładne, tak jakbyśmy chcieli wystawić nasz rower na aukcji. Ułatwi to ewentualną identyfikację części rowerowych, jeśli policja znajdzie jakieś zbiorowisko kradzionych części (czasem się zdarza!). Prawdopodobnym jest, że ktoś trafi na jakimś serwisie aukcyjnym na nasz towar i skojarzy go z sieciową kampanią poszukiwawczą.
Każdy rower ma swój własny unikatowy numer ramy, zazwyczaj nabity pod korbą. Koniecznie trzeba go zanotować i w razie czego przekazać policji i rozgłosić w internecie. Osobiście nie widzę większego sensu, poza może większym spokojem wewnętrznym, dodatkowego znakowania część (czasem policja prowadzi takie akcje), poza fotografowaniem. Godny polecenia jest serwis Baza Rowerów, gdzie można umieścić zdjęcia i numer ramy. W przypadku zamiaru kupienia używanego sprzętu warto tam zajrzeć i upewnić się czy źródło jest legalne. 


niedziela, 13 listopada 2011

Rasta rowerek

Takim sprzętem to dopiero można się rozsmakowywać jazdą po mieście! W rytmie reggae!

Rowerek rasta specjalnie dla pewnej Marlenki, której bardzo przypadł on do gustu. Oby Mikołaj w tym roku zmieścił taki iście rasta pojazd w swoim worze dla niej.

piątek, 4 listopada 2011

Dziadowska Masa Krytyczna

Jak zawsze w ostatni piątek miesiąca, tak i w październiku ulicami Krakowa przejechała Masa Krytyczna. Tym razem hasło przewodnie - Dziady! Wiele osób zadbało o akcent dziadowski. Większość zadbała o wyjątkowe oświetlenie swojego pojazdu.
Zdjęcia po zmroku wychodziły słabo, więc popełniłem z tej okazji mały materiał filmowy. W tle kawałek "Giro, Giro" Missin Red. Muzyka bardzo pozytywna do rowerowania. Osobiście bardzo polecam.

 
Kolejna masa jak zawsze w ostatni piątek, czyli tym razem 25 listopada 2011. Jak zawsze spod pomnika Adama Mickiewicza na Rynku Głównym w Krakowie. Jak zawsze start o 18:00.