środa, 26 października 2011

Jesienny brąz i biel

Brązowy wiklinowy koszyk. Brązowa opona. Brązowe buty. Brązowo-biała torebka. Biała opaska, rajstopy i kożuszek butów. Kompozycja jesiennie doskonała.
Na przejeździe z Czystej w Reymonta przez Aleje często tworzą się rowerowe korki.

niedziela, 23 października 2011

Sezon na rękawiczki otwarty

Jesień się rozkręca. Cyklistka uzbrojona w jesienne pasiaste rękawiczki wywozi w koszyku liście z Plant.
Na razie dla ochrony dłoni wystarczają cienkie wełniane rękawiczki, ale już niedługo rowerzyści całoroczni koniecznie muszą ubrać coś cieplejszego. W bardziej ekstremalnych warunkach dobrze przez wiatrem i chłodem chronią rękawiczki skórzane z ciepłym futerkiem.
Cyklistka uzbrojona w jesienne pasiaste rękawiczki wywozi w koszyku liście z Plant.

sobota, 22 października 2011

Sesja rowerowa w Parku Krakowskim

Zaobserwowałem trend znikania szykownych rowerzystów z krakowskich ulic w weekendy. Może przesadzam, że znikania, ale z pewnością znacznego zmniejszenia liczebności. W weekendy częściej można spotkać bikerów na trasie tynieckiej, bądź pod wawelską ścieżką wiślaną mknących w obcisłych strojach. Wniosek stad taki, że rower staje się pełnoprawnym środkiem komunikacji w Krakowie. Tak jak w sobotę o 8 rano nie ma tłumów w tramwajach, tak i na drogach dla rowerów zdecydowanie luźniej.

Aby jednak wykorzystać jakoś słoneczną, złoto-jesienną sobotę zorganizowaliśmy w Parku Krakowskim z Eweliną małą sesję. Poniższe dwa zdjęcia z parku, te obok z kolei zrobione przy innej okazji na skrzyżowaniu.



Torba na bagażnik, rzecz w mieście nieodzowna dla kobiety. Ważne, żeby mogła również służyć jako niebrzydka torebka po pozostawieniu roweru na parkingu.


piątek, 21 października 2011

Z życia miejskiego rowerzysty

O czym będzie ten blog? Jednym zdaniem. O rowerach.. o rowerach powoli, bardzo wolno, za to przyjemnie.

W kilku zdaniach. Blogiem tym chcę się poniekąd wpisać w nurt miejskiego szyku rowerowego, jednak nie ma to być typowa strona cyclechic. Większość wpisów dotyczyć będzie obserwacji miejskich rowerzystów (obecnie głównie krakowskich). Ponadto będę też zamieszczać codzienne rowerowe refleksje. A refleksji w mojej głowie pojawia się mnóstwo podczas codziennych podróży jednośladem do pracy, szkoły, na zakupy, do znajomych, na piwo, wszędzie... bo rowerem da się wszędzie, nawet daleko, nawet zimą, nawet w deszcz.
Zdarza mi się ganiać po mieście za innymi rowerzystami z aparatem fotograficznym, zatem pojawią się tu zdjęcia dokumentujące styl jazdy miejskiej.

Na początek pierwsza ilustracja.
Szykowna rowerzystka spotkana dawno temu, kiedy jeszcze świeciło ciepłe wrześniowe słońce. Rowerzystka powoli chowa się za drzewkiem, będącym dekoracją ulicy Krupniczej podczas tegorocznego Parking Day w Krakowie.