czwartek, 29 grudnia 2011

Rower cargo dla dzieci

Spacerując na błoniach dostrzegliśmy dziś kolejny rower towarowy. Tym razem był zaadoptowany do przewozu dziecka. Chętnie przyjrzelibyśmy się bliżej Panu z dzieckiem i ich sprzętowi, niestety udało się ich tylko uchwycić z daleka, odjeżdżających między drzewami.
Zauważyliśmy jednak, że skręcili z drogi przy Błoniach do Parku Jordana, więc udaliśmy się ich tropem. Okazało się, że Pan i jego trzyletnie dziecko są z Niemiec, a dziś wybrali się na przejażdżkę by pobawić się razem w parku samolotem.
Nasi dzisiejsi bohaterowie wyposażyli swój sprzęt w ciepłe futerko na zimę. Jak się dowiedzieliśmy, kiedy chłopczyk był mniejszy i jeszcze nie siedział, używali nosidełka, które przypinali pasami w foteliku. Używają roweru marki Bakfiets, przywiezionego z Niemiec. Firma Bakfiets.nl ma w ofercie cztery modele rowerów towarowych oraz wiele akcesoriów, pozwalających rozszerzyć ich możliwości transportowe.

Rower cargo, towarowy bakfiets do przewozu dzieci

Rower dla starszych i młodszych

Zazwyczaj Panie preferują koszyki, a Panowie plecaki. W tym wypadku jest odwrotnie: starszy Pan bardziej ceni wygodę i używa wiklinowych koszy, a Panie wybrały plecaki.




Jak na koniec roku pogoda wciąż wyjątkowo sprzyja rowerzystom. Zapowiada się zatem jutro bezśnieżna grudniowa masa krytyczna. Przypominam, że zbieramy się, jak w każdy ostatni piątek miesiąca, o 18:00 pod Pomnikiem Adama Mickiewicza na Rynku Głównym. Do zobaczenia! Nie zapomnijcie zabrać oświetlenia, dzwonków i innych gadżetów do robienia hałasu. Niech nas zobaczą i usłyszą!

środa, 28 grudnia 2011

Śnieg zniknął, rowerzyści zostali

Dziś dwóch Panów z teczkami oraz ładny, stary rower ze sprężynowym siedzeniem i skórzaną sakwą podsiodłową.





środa, 21 grudnia 2011

Popołudniowy śnieg

Po południu ulice Krakowa zasypał pierwszy w tym sezonie, większy śnieg. Gazety piszą, że spowodowało to niemałe utrudnienia w ruchu samochodowym. Niektórzy nazywają nawet dzisiejszą sytuację paraliżem komunikacyjnym. Ruch rowerowy bynajmniej sparaliżowany nie był. Ci, którzy wybrali dziś rower jako środek lokomocji, na pewno nie stali w korkach i nie żałowali swojego wyboru.




niedziela, 18 grudnia 2011

Nasz kolor czarno-czerwony

Powrót na krakowskie podwórko. Pani na czarno w obcasach i Pani na czerwono z wikliną na kierownicy. Panie na pewno mają też welwetowe swetry i przeszły już na stronę velo-rebelii.



piątek, 16 grudnia 2011

Bicing in Barcelona

barcelona rowery miejskieBicing to system publicznych rowerów miejskich w Barcelonie. Przy okazji wizyty w stolicy Katalonii postanowiłem przyjrzeć mu się bliżej i zestawić go z krakowskim systemem BikeOne. Na początek trochę suchej statystyki porównawczej.
W Barcelonie na powierzchni 101.4 km2 mieszka 1 621 537 osób, a jeśli weźmiemy pod uwagę również przedmieścia (803 km2) jest to ponad 4.2 mln mieszkańców. Kraków  zaś zamieszkuje 756 267 osób na powierzchni 327 km2. Oba miasta zajmują drugie miejsce w swoim kraju pod względem wielkości. Łączy je też to, że zarówno w jednym jak i drugim  mieście, w 2007 roku, do systemu transportu miejskiego postanowiono włączyć rowery publiczne. Przyjrzyjmy się z jakim skutkiem. Skoro Miasto Królów Polskich jest dwa razy mniejsze (licząc z aglomeracją kilka razy) niż Barcelona czy system rowerów miejskich jest też tylko kilka razy mniejszy niż kataloński?

poniedziałek, 12 grudnia 2011

Rowery towarowe w Krakowie

Ludzie, którzy nie wyobrażają sobie życia w mieście bez samochodu, często jako jeden z argumentów za obowiązkiem posiadania czterech kółek podają problem z transportem zakupów. Podczas takich dyskusji odpowiadam, że rower, wbrew pozorom, pozawala na łatwy transport nawet dużych ładunków. Przypominam, że na bagażnik i ster można założyć kosze i sakwy. Osobiście stosuję w tym celu sakwy podróżne, świetnie się sprawdzają. Jeśli jednak dla kogoś kosze i sakwy to za mało, przypominam, że istnieją rowery towarowe. Jak duże możliwości transportowe dają rowery cargo, można przekonać się czytając artykuł: Are Cargo Bikes Going Mainstream? Na mnie największe wrażenie robi zdjęcie rowerowej przyczepy kempingowej. 
Moda na cargo dotarła też do Krakowa. Jak do tej pory udało mi się zaobserwować cztery rowery towarowe na ulicach. 
Za udostępnienie pierwszego zdjęcia i inspirację do przygotowania tego zestawienia dziękuję Anuszce.


sobota, 10 grudnia 2011

Pod ścianą

Panie w promieniach zachodzącego słońca, uchwycone pod ścianą na Placu Inwalidów. Tylko dlaczego jadą po chodniku? Jezdnią byłoby wygodniej, szybciej i... zgodnie z przepisami.


wtorek, 6 grudnia 2011

Czerwone akcenty mikołajkowe

Zauważam w Krakowie tendencję upiększania swoich rowerów, by wyróżnić je spośród tłumu innych jednośladów. Jednym z ciekawych sposobów jest zmiana koloru obręczy, na przykład na kolor wozów strażackich i czapki św. Mikołaja. Dziś będzie zatem o czerwonych dodatkach, choć w przypadku przedstawionego obok roweru, zaparkowanego na terenie AGH, trudno mówić tylko o czerwonym akcencie. Można powiedzieć, że jest on jednym, dużym, czerwonym akcentem. Niewiele już zostało części, które jeszcze można by w nim pomalować. Bez wątpienia rzuca się on w oczy i wyróżnia na ulicach. Do tego ma piękne siedzenie retro. Kolejne zdjęcie pokazuje już delikatniejsze zastosowanie czerwieni. Oprócz obręczy, ognista barwa wyziera też spod siodełka. Ostatni pojazd o czerwonych kołach, powinien być raczej zaliczany w poczet hulajnóg niż rowerów, jednakowoż też jest uroczy.



niedziela, 4 grudnia 2011

W pośpiechu


Dziś seria zdjęć szybkich rowerzystów. Mimo sennej, pochmurnej niedzieli, wszyscy, których mijałem, bardzo wyraźnie się gdzieś spieszyli. Nie ważne gdzie jechali, ważne, że dzięki rowerom na czas dotarli do celu.

Pani w butach na obcasie i z plecakiem być może na dworzec?

sobota, 3 grudnia 2011

Już w rękawiczkach, jeszcze bez czapek

Prawdopodobnie jedne z ostatnich zdjęć, które zostały wykonane podczas suchych i słonecznych, jesiennych dni.
Dostrzegacie jakieś wspólne pierwiastki tych rowerzystek?



środa, 30 listopada 2011

"To męska muzyka i męski rym.. "

Synoptycy donoszą, że Europę Środkową ogarnęła największa susza od ponad 100 lat. Tak źle, jak tej jesieni, już dawno nie było, klęska, nieurodzaje, żegluga śródlądowa stoi, smog nad miastami. Sytuacja jest ogólnie przygnębiająca. Podobno ta nietypowa pogoda ma także zgubny wpływ na sezon narciarski, zimowe kurorty już liczą straty w milionach.
Szczęśliwie na sezon rowerowy (nota bene trwający 365 dni) susza ma wpływ zupełnie przeciwny. Dla cyklistów, ta jesień jest fenomenalna! Cieszmy się zatem bezdeszczową aurą nad Krakowem, tak jak ci Panowie, spotkani ostatnio. Dziś wyjątkowo męska seria zdjęć.


sobota, 26 listopada 2011

W 80 Rowerów Dookoła Europy

Rower nie jest najszybszym pojazdem, to jasne. Jednak jadąc wolno, aczkolwiek odpowiednio długo, można dojechać w bardzo odległe miejsca.  Zalet wyprawy na dwóch kółkach jest wiele. Najważniejsza: jedziemy wolno. Możemy zatem dokładnie przyjrzeć się mijanej okolicy, łatwo zatrzymać się, lepiej poznać ludzi i miejsca, które odwiedzamy. 
Z Eweliną tak mamy, że lubimy czasem wybrać się gdzieś dalej. Dlatego zainteresowaliśmy się projektem stowarzyszenia Travelling Inspiration W 80 Rowerów Dookoła Europy. A tak się złożyło, że chłopaki z Travelling Inspiration kręcili dziś w Krakowie spot promocyjny projektu. Nie mogło nas tam zabraknąć! Zanim przejdę do fotorelacji z planu filmowego kilka słów o wspomnianym przedsięwzięciu. Idea jest prosta, jak piszą organizatorzy:

piątek, 25 listopada 2011

Listopadowa Masa Krytyczna

W mglistej edycji masy wzięło udział około pięćdziesięciu rowerzystek i rowerzystów, niezrażonych chłodnym, listopadowym wieczorem. Do jazdy zagrzewała nas muzyczna przyczepka.
Przypominam, że krakowska masa krytyczna jeździ niezależnie od pogody, w każdy ostatni piątek miesiąca. Start o godzinie o 18:00 spod pomnika Adama Mickiewicza na Rynku Głównym.

Poniżej dołączam kilka zdjęć z dzisiejszego przejazdu.




środa, 23 listopada 2011

Gruba linka to podstawa!

Sposób przypięcia roweru, z którym się dzisiaj spotkałem (nie napiszę gdzie) wprawił mnie w niemałe osłupienie. Nie jestem zwolennikiem linek, choć ta wygląda na dość grubą. Linki tak mają, że zazwyczaj na wyglądaniu się kończy. A ta linka najwyraźniej ma służyć wyłącznie wyglądaniu, bo sposób w jaki została użyta nie stanowi żadnego zabezpieczenia przed kradzieżą. Przyglądając się dokładniej zauważymy, że na tylnym kole zamknięta jest kłódka typu O-lock (uff, chociaż tyle). O-lock jest przydatny, jeśli zostawiamy rower na chwilę, np przed sklepem. Sprawdza się również świetnie jako dodatkowe zabezpieczenie. W tym wypadku, nie wydawało mi się, aby właściciel (lub właścicielka) tego pojazdu zniknął gdzieś tylko na chwilę. W pobliżu nie było żadnych punktów usługowych ani sklepów. Najwyraźniej cyklista ten ma ogromne zaufanie do ludzi.
Przejeżdżałem tamtędy kilka godzin później, roweru już nie było. Mam nadzieję, że odjechał z prawowitym właścicielem i będzie mu jeszcze długo służył.


poniedziałek, 21 listopada 2011

Poniedziałkowy ruch pod Bagatelą

Gdy temperatura zbliża się do zera rowerzyści znikają z ulic Krakowa? Jak pokazuje mój dzisiejszy eksperyment raczej nie. Na chwilę zatrzymałem się z aparatem, przejeżdżając koło Bagateli. Nie miałem czasu i ochoty (jak się stoi jednak jest trochę zimno) czekać na jakieś ciekawe ujęcie, zatem pstryknąłem po prostu kilka zdjęć przejeżdżającym akurat rowerzystom. Zdjęcie nie są szczególnie wybitne, ani dobrej jakości, ale chciałem zwrócić uwagę na czas ich wykonania. Fotografowałem pomiędzy godziną 12:48:24 a 12:51:58, zatem około 3 i pół minuty. Natężenie ruchu rowerowego łatwo obliczyć. Dodam tylko, że jeden rowerzysta uciekł mi z obiektywu..




niedziela, 20 listopada 2011

Niedzielny relaks na Błoniach

Choć temperatury zbliżają się coraz bliżej zera rowerzystów w mieście wciąż wielu. Dla wielu pojęcie "sezonu rowerowego" nie istnieje, cieszą się jazdą przez cały rok.
W niedzielę Krakowskie Błonia są jak zawsze zdominowane przez rolkarzy oraz tych amatorów dwóch kółek, którzy cenią styl. Styl rozumiany według słów piosenki Lecha Janerki. Ubrani w obcisłe, z kilkutysięcznym faktorem oddychalności, świetnie odprowadzające pot ciuchy. Odprowadzają zatem litry potu na kolejnych okrążeniach utrzymując odpowiednio wysoki poziom tętna. Zdarzają się też jednak ci mniej liczni rowerzyści, którzy niespieszno, powoli przemykają wśród rolkarzy. Co jakiś czas przycupną na ławeczce by zagłębić się w lekturze bądź złapać ostatnie promienie jesiennego słońca.
Tej rowerzystce na pewno nigdzie się nie spieszy




czwartek, 17 listopada 2011

Znikające rowery

Temat kradzieży rowerów powraca bardzo często. Wiele już napisano i powiedziano na temat zabezpieczeń sprzętu, każdy ma swoje sprawdzone sposoby, mniej lub bardziej skuteczne. 
Rower, który spotkałem przy Karmelickiej, oraz kolejny dramatyczny wpis na forum Rowerowego Torunia przypomniały mi o ważnym posunięciu, które każdy powinien poczynić, poza zgłoszeniem kradzieży na policji. Stratę należy jak najszerzej rozgłosić w sieci, na zaprzyjaźnionych stronach i forach rowerowych. Coraz popularniejsze są też akcje na facebooku, takie jak ta akcja poszukiwania żółtego małego Wigry 5. Angażuje się w nie spontanicznie bardzo wiele osób. Sam rozglądam się po Krakowie za tym żółtym składaczkiem.
Niebieski rower miejski z królewską rejestracją uchwycony przy Karmelickiej. Im bardziej nasz rower jest spersonalizowany, tym trudniej go potem sprzedać złodziejowi.
Do takiej akcji ratunkowej niezbędne jest posiadania choć kilku dobrych fotografii, które powinniśmy zawsze po zakupie roweru wykonać. Zdjęcia powinny być dokładne, tak jakbyśmy chcieli wystawić nasz rower na aukcji. Ułatwi to ewentualną identyfikację części rowerowych, jeśli policja znajdzie jakieś zbiorowisko kradzionych części (czasem się zdarza!). Prawdopodobnym jest, że ktoś trafi na jakimś serwisie aukcyjnym na nasz towar i skojarzy go z sieciową kampanią poszukiwawczą.
Każdy rower ma swój własny unikatowy numer ramy, zazwyczaj nabity pod korbą. Koniecznie trzeba go zanotować i w razie czego przekazać policji i rozgłosić w internecie. Osobiście nie widzę większego sensu, poza może większym spokojem wewnętrznym, dodatkowego znakowania część (czasem policja prowadzi takie akcje), poza fotografowaniem. Godny polecenia jest serwis Baza Rowerów, gdzie można umieścić zdjęcia i numer ramy. W przypadku zamiaru kupienia używanego sprzętu warto tam zajrzeć i upewnić się czy źródło jest legalne. 


niedziela, 13 listopada 2011

Rasta rowerek

Takim sprzętem to dopiero można się rozsmakowywać jazdą po mieście! W rytmie reggae!

Rowerek rasta specjalnie dla pewnej Marlenki, której bardzo przypadł on do gustu. Oby Mikołaj w tym roku zmieścił taki iście rasta pojazd w swoim worze dla niej.

piątek, 4 listopada 2011

Dziadowska Masa Krytyczna

Jak zawsze w ostatni piątek miesiąca, tak i w październiku ulicami Krakowa przejechała Masa Krytyczna. Tym razem hasło przewodnie - Dziady! Wiele osób zadbało o akcent dziadowski. Większość zadbała o wyjątkowe oświetlenie swojego pojazdu.
Zdjęcia po zmroku wychodziły słabo, więc popełniłem z tej okazji mały materiał filmowy. W tle kawałek "Giro, Giro" Missin Red. Muzyka bardzo pozytywna do rowerowania. Osobiście bardzo polecam.

 
Kolejna masa jak zawsze w ostatni piątek, czyli tym razem 25 listopada 2011. Jak zawsze spod pomnika Adama Mickiewicza na Rynku Głównym w Krakowie. Jak zawsze start o 18:00.

środa, 26 października 2011

Jesienny brąz i biel

Brązowy wiklinowy koszyk. Brązowa opona. Brązowe buty. Brązowo-biała torebka. Biała opaska, rajstopy i kożuszek butów. Kompozycja jesiennie doskonała.
Na przejeździe z Czystej w Reymonta przez Aleje często tworzą się rowerowe korki.

niedziela, 23 października 2011

Sezon na rękawiczki otwarty

Jesień się rozkręca. Cyklistka uzbrojona w jesienne pasiaste rękawiczki wywozi w koszyku liście z Plant.
Na razie dla ochrony dłoni wystarczają cienkie wełniane rękawiczki, ale już niedługo rowerzyści całoroczni koniecznie muszą ubrać coś cieplejszego. W bardziej ekstremalnych warunkach dobrze przez wiatrem i chłodem chronią rękawiczki skórzane z ciepłym futerkiem.
Cyklistka uzbrojona w jesienne pasiaste rękawiczki wywozi w koszyku liście z Plant.

sobota, 22 października 2011

Sesja rowerowa w Parku Krakowskim

Zaobserwowałem trend znikania szykownych rowerzystów z krakowskich ulic w weekendy. Może przesadzam, że znikania, ale z pewnością znacznego zmniejszenia liczebności. W weekendy częściej można spotkać bikerów na trasie tynieckiej, bądź pod wawelską ścieżką wiślaną mknących w obcisłych strojach. Wniosek stad taki, że rower staje się pełnoprawnym środkiem komunikacji w Krakowie. Tak jak w sobotę o 8 rano nie ma tłumów w tramwajach, tak i na drogach dla rowerów zdecydowanie luźniej.

Aby jednak wykorzystać jakoś słoneczną, złoto-jesienną sobotę zorganizowaliśmy w Parku Krakowskim z Eweliną małą sesję. Poniższe dwa zdjęcia z parku, te obok z kolei zrobione przy innej okazji na skrzyżowaniu.



Torba na bagażnik, rzecz w mieście nieodzowna dla kobiety. Ważne, żeby mogła również służyć jako niebrzydka torebka po pozostawieniu roweru na parkingu.