Nowa trasa rowerowa na wałach Wisły

W jedną z pierwszych słonecznych niedziel w tym roku wybraliśmy się na wycieczkę do Tyńca. Przy tej okazji mogliśmy przetestować nową drogę dla rowerów zbudowana na wałach Wisły pomiędzy Mostem Autostradowym a Mostem Zwierzynieckim...

Relacja na gorąco: Finał Święto Cykliczne Kraków

Największy przejazd rowerzystów w Krakowie zgromadził ponad 3500 osób!

Cover Photo

Napraw sobie rower pod BALem

Potrzebujesz dopompowania lub przykręcenia śruby? Zabrakło Ci nakrętek, a tu akurat niedziela i nie wiadomo, co z tym zrobić? Możesz pojechać (podprowadzić) rower na Ślusarką 9, gdzie pod BALem stoi teraz PRZENOŚNY SAMOOBSŁUGOWY DARMOWY SERWIS ROWEROWY.

Cyklofotografia 2013

Znamy już wyniki tegorocznej edycji konkursu fotograficznego!

Muzyka nakręcająca na rower, której jeszcze nie znasz

Mamy kilka propozycji mniej znanych piosenek i teledysków z rowerem w tle. A Wy czego lubicie słuchać podczas jazdy?

Nowy dział na blogu: Kącik rowerowego rodzica

Zachęcamy innych rowerowych rodziców do dzielenia się swoimi wrażeniami, doświadczeniami czy obawami. Będziemy starali się podejmować intrygujące Was tematy, aby zbudować bazę wiedzy na temat przewozu dzieci rowerem.

poniedziałek, 17 czerwca 2013

Alternatywna trasa do Tyńca nową drogą rowerową na wałach Wisły

W jedną z pierwszych słonecznych niedziel w tym roku wybraliśmy się na wycieczkę do Tyńca. Przy tej okazji mogliśmy przetestować nową drogę dla rowerów zbudowana na wałach Wisły pomiędzy Mostem Autostradowym a Mostem Zwierzynieckim, o której istnieniu chyba wciąż niewielu krakowskich rowerzystów wie. Droga ta powstała przy okazji remontu wałów i stanowi doskonałe uzupełnienie trasy tynieckiej poprowadzonej na południowym brzegu Wisły, w ciepłe wolne dni bardzo zatłoczonej. Warto zatem wiedzieć, jak się dostać na tę alternatywną ścieżkę  i jakich niespodzianek można się spodziewać ;)

piątek, 14 czerwca 2013

Przenośny samoobsługowy serwis rowerowy w Krakowie (i darmowy!)

Jak często zdarza nam się, że nasz jednoślad dozna małej awarii, albo odkręci się jakaś śrubka, albo złapiemy gumę. Łatwo takie rzeczy bylibyśmy w stanie naprawić sami, ale niekoniecznie mamy w domu wszystkie potrzebne narzędzia. Dobicie się do dobrego mechanika rowerowego w środku sezonu graniczy z cudem i nierzadko na naprawę jakiejś drobnostki trzeba nieraz czekać tygodniami (i trzeba parę groszy zapłacić). Okazuje się, że teraz jest miejsce, gdzie możemy leczyć sami nasze rowery. Dzięki trzem przedsiębiorczym dziewczynom z Krakowa, w BALu na Zabłociu powstał samoobsługowy warsztat rowerowy, gdzie znajdziemy zestaw podstawowych narzędzi, a korzystanie z niego jest zupełnie darmowe :) 

O szczegółach przedsięwzięcia opowiada nam inicjatorka całego tego zamieszania, Ela z Wawelowych Randek, jedna z najciekawszych rowerzystek Wielkiego Przejazdu Święta Cyklicznego (ta z czerwonymi skrzydłami). 

Wolny Rower:  Skąd pomysł na stworzenie w Krakowie takiego warsztatu?

czwartek, 13 czerwca 2013

Czy potrzebujemy rowerowych autostrad?

Rafał Muszczynko w serwisie Polska na Rowery publikuje bardzo ciekawe relacje z konferencji VeloCity 2013, która właśnie odbywa się w Wiedniu. Jeden z opisywanych tematów dotyczy rowerowych autostrad. Właśnie do tego tematu chciałbym się odnieść kilkoma zdjęciami wykonanymi dziś w różnych miejscach Krakowa. Odpowiedź na postawione w tytule pytanie zostawiam Wam do rozważenia.

poniedziałek, 10 czerwca 2013

Najciekawsi z Wielkiego Przejazdu Rowerowego

Jeszcze chwilę mi zajmie dopracowanie wszystkich zdjęć z przejazdu. Mam nadzieję, że na jutro się uda i na facebooku będziecie mogli odnaleźć swoje twarze i pochwalić się znajomym. Póki co porcja wybranych ciekawostek z Wielkiego Przejazdu. Zdjęcia tych, którzy wyróżniali się z tłumu i byli ozdobą finału Święta Cyklicznego. Oprócz różnych przebierańców i osobliwości są też reprezentanci rowerzystów szykownych, właściciele ciekawych pojazdów i ozdób. Oczywiście to tylko mały wycinek, tego co można było oglądać na ulicach Krakowa w niedzielę, nie sposób sfotografować kilku tysięcy wyjątkowych cyklistów.

Rower z parasolem, wyjątkowo ciekawy wynalazek. Niestety nie widziałem już tego pana w akcji, ale nie wątpię, że tak jechał.

Silnie reprezentowane były ogromne bicykle.

To się nazywa patrzeć z góry...

Wiedźma na miotle i rowerze.

Ten koń pedałował na cztery kopyta!

Papuga na monocyklu z rozwiniętymi skrzydłami.

Papuga nie była jedyna.

Bicyklista po raz kolejny

Podobnie jak rok temu, riksza służyła za pojazd dla ciężarnej. 

Muminki.. tfu! Zmumifikowani rowerzyści!

Pszczółka? Motyl? Modliszka? Biedronka? Jakiś owad czerwono-skrzydły w każdym razie.

Cargo fotografka.

Jednorożec Marianna.

Mumifi... nki z boku.

Zespół Jarzębina.


Uciekinier śledzony przez tajemniczego słonia ze służb specjalnych

O psia kość!

Takich kolorowych pojazdów nie brakowało.

Rydwan wyprzedzający na wirażu muzyczny rower cargo.

Poziomka

Rowerzystka klasyczna.


Rowerzysta klasyczny.

Kilka ciekawszych obrazków znajdziecie też we wczorajszej relacji na gorąco z finału.

Wycieczka śladami czarnego barana na SLOT Day we Młynie

Odpowiednie fragmenty na temat bywania czarnego barana we młynie cytował ostatnio Fizyk w Podróży, zapowiadając swoją obecność na "slociku" w Zabierzowie. W owym Zabierzowskim Starym Młynie nad Rudawą, będzie podobno niezły młyn w sobotę 15 czerwca. Co Wy na to, żeby pojechać tam wspólnie na rowerach?

niedziela, 9 czerwca 2013

Finał Święta Cyklicznego - relacja na gorąco!

Tak zwana relacja na gorąco z dzisiejszego Finału Święta Cyklicznego i kilka na szybko wybranych zdjęć. Na obszerniejsze opisy i refleksje przyjdzie jeszcze czas i na pewno temat Święta i wydarzeń z nim związanych jeszcze wróci na bloga. Na razie tylko kilka ujęć, które mam nadzieje choć trochę oddają klimat imprezy. Jak macie swoje filmy, zdjęcia, relacje, to wrzucajcie linki w komentarzach, później na spokojnie przygotujemy jakąś relację z linkownią do Waszych materiałów.

Na placu przed dworcem PKP stawił się taki tłum rowerzystów, że trudno było ogarnąć okiem i obiektywem, do boju o śluzy zagrzewała Ola.


Przybyli zapoznawali się z planem wydarzeń na dziś.


ATW dziś osiągnęły niespotykaną przepustowość. W ciągu kilkudziesięciu minut, trzema pasami udało się przewieźć na rowerach kilka tysięcy ludzi. Dokładnie nie wiadomo jeszcze ile osób wzięło udział w przejeździe, ale skromne szacunki mówią o ponad trzech tysiącach.


Licznie stawiły się całe rodziny, również z najmłodszymi rowerzystami w przyczepkach.


Nie zabrakło też nietypowych pojazdów jak bicykle, dosiadanych przez stylowych cyklistów. Zapewniam, że poniższe zdjęcie zostało zrobione dziś, a nie wygrzebane ze stuletniego archiwum babci.


Był też i rydwan zaprzęgnięty w pedałującego konia. Imperatorka i jej rumak nie mieli sobie równych i w konkursie na najlepsze przebranie wycięli konkurencję!


Jechały też dwa nowe sound systemu, jeden na specjalnie skonstrowanym w Krakowie rowerze cargo z platformą z tyłu, drugi na spółdzielczym trójkołowcu Babboe.



Nie zabrakło też innych lansiarskich rowerów, jakbeach cruisery.


A piknik na stadionie KS Korona to już prawdziwy wypad przy tej pogodzie. Warto było nieco się wysilić, żeby wspiąć się na górę.


Wśród licznych atrakcji było boisko do bike polo, ale opisy poszczególnych wydarzeń to już nie temat na "gorącą relację" ;)


Arto jeszcze wspomnieć pokaz cięcia zabezpieczeń na scenie głównej, który cieszył się dużym zainteresowaniem.



Tak jak wspomniałem na początku wpisu, jak macie swoje zdjęcia  relacje, filmy lub inne materiały ze Święta, podeślijcie linki, postaramy się jakoś zebrać to w kolejnym wpisie podsumowującym za kilka dni.